Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania i kolacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania i kolacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 marca 2012

Sałatka "Bogactwo smaku"

Pisałam już wielokrotnie, że nie lubię marnować żywności. Normalnie planuję sobie menu na kilka dni (często i na tydzień) naprzód i wybierając się na zakupy wiem, czego będę potrzebować. Wczoraj jednak wyjątkowo pojechałam bez listy i bez planu... i skończyło się na tym, że kupiłam za dużo warzyw (tak ładnie uśmiechały się do mnie podczas zakupów). Efekt: pyszna sałatka, którą zrobiłam na dzisiejszą kolację. Zawiera dużo warzyw, jej smak podkreśla mocno ziołowy sos - jest idealna na lekką kolację lub śniadanie. Z powodu wielości smaków, ochrzczona przez mojego męża nazwą. Polecam gorąco!


Sałatka "Bogactwo smaku"
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 opakowanie mieszanki sałat 150g (lub dowolna sałata lub roszponka)
  • 1/2 korzenia długiej, białej rzodkwi
  • 1 niewielka cukinia (300-400g)
  • 500g pomidorów (u mnie koktajlowe)
  • 1 nieduży pęczek dymki
  • opcjonalnie: ok. 150-200g drobiowych kabanosów
  • 1/2 brokuła (ok. 250g)
  • vegeta, sól 
Sos ziołowy:
  • 1 gęsty serek homogenizowany 250g (u mnie Maćkowy 0%) lub ew. gęstego jogurtu
  • 2 łyżki świeżego tymianku posiekanego
  • 2 łyżki świeżego oregano posiekanego
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon (bez cukru)
  • 3 łyżki świeżej bazylii posiekanej
  • 2 płaskie łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól, świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 1/3 łyżeczki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)

Cukinię myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki (nie obieramy ze skórki), solimy lub posypujemy vegetą i grillujemy krótko na przetartej olejem patelni lub ewentualnie w piekarniku. Cukinia powinna być lekko chrupka i niezbyt długo grillowana (inaczej gorzknieje). Studzimy.
Brokuła dzielimy na mniejsze różyczki i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Studzimy.
Pomidory kroimy na kawałki - jeśli są to koktajlowe, wystarczy na połówki, normalne kroimy w ósemki lub w kostkę. Rzodkiew kroimy w talarki lub półtalarki, dymkę siekamy drobno. Wszystkie warzywa mieszamy razem. Jeśli chcemy, żeby sałatka była bardziej syta, dodajemy kabanosy - kroimy je na kawałki i wrzucamy do reszty składników. Delikatnie solimy do smaku.
Składniki sosu mieszamy i odstawiamy na chwilę. Sos proponuję podać osobno, aby każdy mógł sobie polać sałatkę na talerzu: raz, że sałatka lepiej wygląda podana w ten sposób, dwa, że dłużej się trzyma.
Smacznego!

środa, 28 marca 2012

Koktajl proteinowy

To jest to, co ostatnio piję codziennie - zawsze po ćwiczeniach. Ostatnio - ze względu na zbliżający się koniec ważności serka nieco zmodyfikowałam przepis... I jest lepszy! Pyszny, gęsty i sycący. A co najważniejsze: bogaty w białko i dietetyczny!


Koktajl proteinowy
Dieta Dukana - Faza I

Na 4 szklanki koktajlu:
  • 1 kostka białego chudego sera (200g)
  • 2 szklanki chudego mleka (u mnie 0,5%)
  • 1 gęsty serek homogenizowany 250g (u mnie Maćkowy)
  • słodzik do smaku: u mnie 1 łyżka z górką Sussiny Gold
  • dowolny aromat

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i blendujemy przez ok. 2-3 minuty, aż nieco się spieni (będzie bardziej puszysty). I pijemy :) Możecie także dorzucić kilka kostek lodu, ja jednak wolę robić koktajl po prostu z zimnych składników.
Moje ulubione kombinacje smakowe to:
- błonnik kakaowy (lub kakao odtłuszczone) + kilka kropli aromatu Irish Whisky lub Nugatowy Raj (aromat prażonych orzechów)
- cynamon, goździk (1szt.) oraz szczypta kardamonu (zestaw na rozruszanie metabolizmu)
- kilka kropli aromatu truskawkowego, kropla aromatu waniliowego
- kilka kropli aromatu agrestowego lub kiwi + 1 płaska łyżeczka kwasku cytrynowego
- kilka kropli aromatu malinowego + 2 łyżki suszonych owoców goji
lub inne :) Koktajl można dodatkowo udekorować listkami mięty lub melisy.
Na zdjęciu koktajl o smaku kiwi z niewielką ilością barwnika spożywczego.
Smacznego!

niedziela, 25 marca 2012

Paprykarz rybny

W lodówce leżała mi wędzona ryba, na którą za bardzo nie miałam ochoty, a którą trzeba było zjeść (wiecie już, że jestem przeciwniczką marnowania żywności). Do tej pory paprykarz robiłam z filetów rybnych, dziś w przypływie natchnienia postanowiłam leżakującą rybę zrobić w ten sam sposób. I jest bardzo smaczna :) Oczywiście możecie wykorzystać filety rybne i oszczędzić sobie obierania ości z wędzonej ;)


Paprykarz rybny
Dieta Dukana - Faza II

  • 400-500g wędzonej ryby (lub filetów rybnych świeżych lub mrożonych)
  • 1 duża cebula
  • 1 marchewka
  • 1 puszka pomidorów (400g)
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 kopiasta łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • sól i pieprz do smaku
  • ogórki kiszone pokrojone w plasterki

Cebulę kroimy w kostkę, marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Patelnię przecieramy najlepiej oliwą z oliwek z drugiego tłoczenia (extra virgin nie nadaje się do smażenia) lub innym olejem (ale nie słonecznikowym - olej słonecznikowy wypłukuje z ryb kwasy omega).
Na patelni przesmażamy krótko cebulę (do lekkiego zrumienienia), następnie dodajemy marchewkę i jeszcze chwilę smażymy (ok. 1 min.). Potem dodajemy pomidory z puszki i przecier.
W tym czasie jeśli mamy wędzoną rybę obieramy z ości, dzielimy na mniejsze kawałki i dodajemy do warzyw. Jeśli używamy filetów: kroimy je w kostkę i dodajemy do warzyw. Gotujemy, aż ryba się rozpadnie i całość ładnie się połączy. Na sam koniec przyprawiamy i dodajemy ocet.
Podajemy na ciepło lub zimno z plasterkami ogórka kiszonego.
Smacznego!


Widoczne "ziarenka" na zdjęciu to ikra ryby :)

poniedziałek, 19 marca 2012

Sałatka "wieczorna finezja"

Sałatka ta powstała kiedyś przez przypadek - z resztek tego, co zostało w lodówce. Jest jednak tak pyszna, że na stałe weszła do naszego menu... Świetna na mały i większy głód dzięki jajkom i kurczakowi, a równocześnie dość lekka. Nazwę zawdzięcza Nemesei, która ją zaproponowała (Neme- dziękuję). Polecam bardzo!


Sałatka "wieczorna finezja"
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 podwójna ugotowana pierś z kurczaka
  • 18 ugotowanych jajek przepiórczych (ewentualnie 3-4 kurze)
  • pęczek dymki
  • 1 opakowanie mieszanki sałat lub roszponki lub sałata dowolnego typu
  • kilka kawałków kiszonej cukinii (lub 4-5 średniej wielkości ogórki kiszone małosolne)
  • 2-3 łodygi selera naciowego + trochę liści selera naciowego
  • 1 czerwona papryka
  • ok. 8 świeżych niedużych pieczarek
  • 1 serek homogenizowany gęsty (u mnie Maćkowy) - 250g
  • 1/2 ogórka szklarniowego
  • 3 łyżeczki z górką przyprawy Tzatziki

Jeśli używamy mieszanki sałat lub roszponki (roszponkę można także wymieszać pół na pół z baby szpinakiem) płukamy, osuszamy i wrzucamy do sporej miski, jeśli całej sałaty także płukamy, osuszamy i dzielimy na mniejsze części (jeśli sałata jest duża- używamy połowy główki).
Jajka przepiórcze turlamy, aż popękają skorupki, obieramy i przekrawamy na połówki - dodajemy do sałaty. Jeśli używamy kurzych jaj: obieramy i dzielimy na ćwiartki.
Paprykę kroimy w kostkę. Pieczarki muszą być bardzo świeże (czyli białe), bo używamy ich surowych: odkrawamy nóżki, kroimy w kostkę. Seler naciowy kroimy w plasterki, liście siekamy, dodajemy do sałaty.
Dymkę siekamy, kurczaka kroimy w kostkę. Cukinię dzielimy na mniejsze części (polecam zwłaszcza do sałatki cukinię kiszoną, bo świetnie pasuje. Jeśli nie macie cukinii - mogą być ogórki, tylko nie mocno  ukiszone, aby nie zdominowały smaku sałatki, także należy je podzielić na mniejsze części). Wszystkie wymienione składniki mieszamy ze sobą.
Robimy sos: przyprawę tzatziki dodajemy do serka homo. Ogórka obieramy ze skórki i ścieramy na tarce, dodajemy do serka. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut do przegryzienia. Sałatkę polewamy sosem przed samym podaniem i delikatnie mieszamy.
Smacznego!

wtorek, 13 marca 2012

Leczo

Lubię różnorodność w kuchni. Czasami mam ochotę na coś egzotycznego, a czasami prostego i swojskiego. Ostatnio mam ochotę na bardziej tradycyjne potrawy, stąd dzisiejsze leczo. Nie wymaga dużo pracy, jest łatwe do zrobienia i naje się nim cała (nawet niedukająca) rodzina. Możecie jeść je o dowolnej części dnia, pasuje zarówno na śniadanie, jak i na obiad czy kolację. Polecam!


Leczo
Dieta Dukana - Faza II

  • 3 nieduże cukinie (po ok. 300-400g)
  • 2 duże papryki
  • 3 cebule
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 2-3 wędzone nogi (lub piersi) z kurczaka bez skóry (w sumie ok. 800g)
  • opcjonalnie: 300-400g chudej cienkiej kiełbasy (drobiowej lub wołowej)
  • 2 puszki pomidorów (w sezonie można użyć ok. 1 kg świeżych)
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, vegeta, słodka i ostra papryka w proszku

Cebulę posiekać w piórka, czosnek pokroić w plasterki, cukinię umyć i pokroić w kostkę (ze skórką), papryki pokroić w paski. Nóżki z kurczaka obrać z kości i podzielić na niewielkie części, kiełbasę pokroić w półplasterki.
Dużą patelnię teflonową/rondel przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i przesmażyć chwilę cebulę z czosnkiem. Dodać kiełbasę i kurczaka wędzonego i smażyć jeszcze chwilę, w razie potrzeby podlewając odrobiną wody. Dodać cukinię, paprykę i smażyć jeszcze chwilę, po czym zalać 2 puszkami pomidorów i dodać koncentrat pomidorowy. Wymieszać i dusić pod przykryciem do miękkości warzyw, a na koniec przyprawić solą, pieprzem, vegetą i papryką w proszku. Podawać na gorąco.
Smacznego!

sobota, 18 lutego 2012

Fasolka po bretońsku

Miałam na nią ochotę od dawna. Fasolkę postanowiłam zastąpić soją. Smak: bardzo podobny, soja ma lekko "dymny" posmak dzięki obecności wędzonego kurczaka. Możecie zjeść to danie zarówno na śniadanie, obiad lub kolację.
U mnie w wersji "podstawowej" - możecie do fasolki dodać marchewkę czy czerwoną paprykę. Ja lubię właśnie taką. Polecam!


"Fasolka" po bretońsku
Dieta Dukana - Faza II

  • 200g soi
  • 2 wędzone nóżki z kurczaka obrane ze skóry (ok. 500g)
  • opcjonalnie: 2-3 chude cienkie kiełbaski drobiowe lub wołowe
  • 2 duże cebule
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 4-5 pomidorów lub 1 puszka pomidorów
  • 500g przecieru pomidorowego (z kartonika)
  • sól, pieprz, majeranek, liść laurowy, słodka papryka w proszku
  • opcjonalnie: tabasco lub ostra papryka w proszku

Soję namaczamy przez noc w zimnej wodzie (ok. 12h lub nieco więcej). Następnego dnia zlewamy wodę, płuczemy soję i gotujemy do miękkości (ok. 3 godzin) w osolonej wodzie. Przecedzamy.
Dużą patelnię przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem.
Cebulę kroimy w dużą kostkę, czosnek w grubsze plasterki. Pomidory kroimy w kostkę. Na rozgrzanej patelni podsmażamy cebulę z czosnkiem. Dodajemy pokrojone pomidory lub pomidorowy z puszki i przecier pomidorowy i dusimy chwilę. W tym czasie obieramy mięso z kurczaka wędzonego z kości i dzielimy na mniejsze części. Jeśli mamy kiełbaskę, kroimy ją w półplasterki. Dodajemy kurczaka i kiełbaskę do reszty warzyw, dorzucamy soję i dusimy jeszcze chwilę. Przyprawiamy do smaku. Ja dodatkowo użyłam odrobiny tabasco, aby potrawa była bardziej pikantna. Smacznego!

piątek, 10 lutego 2012

Kaiserschmarrn - Omlet cesarski

Na wasze specjalne życzenie dziś Kaiserschmarrn, czyli omlet cesarski w wersji odchudzonej. Pyszne, sycące śniadanie, które długo utrzyma nas na nogach. Omlet, który nie wygląda pięknie, ale za to jak smakuje! Polecam!


Kaiserschmarrn - Omlet cesarski
Dieta Dukana - Faza I / Faza II

  • 3 jajka
  • 2 łyżki otrębów owsianych + 1 łyżka otrębów pszennych (zmielić)
  • 1/4 szkl. mleka
  • kilka kropli aromatu waniliowego
  • słodzik w pudrze (u mnie Sussina Gold)
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: 1 łyżka suszonych owoców goji
  • opcjonalnie: 2 krople aromatu rumowego
  • opcjonalnie: 1 rozkruszony cukierek karmelowy bez cukru

Jeśli macie owoce goji, dodajcie do nich aromat rumowy, zalejcie odrobiną wrzątku i odstawcie do nasiąknięcia.
Żółtka oddzielić od białek. Do żółtek dodać aromat waniliowy, 1 płaską łyżkę słodzika (jeśli skorzystaliście z mojej rady z tego przepisu i dołożyliście do słodzika laskę wanilii, teraz możecie go użyć) oraz mleka. Zmiksować do połączenia składników, a następnie dodać zmielone otręby i jeszcze chwilkę miksować. Odstawić.
Białka ubić ze szczyptą soli na bardzo sztywną masę. Delikatnie połączyć łyżką z masą żółtkową (nie miksować!).
Dużą patelnię teflonową posmarować dokładnie ręcznikiem nasączonym olejem i rozgrzać. Wylać omlet, posypać odsączonymi owocami goji i na wolnym ogniu smażyć. Po kilku minutach omlet obrócić i smażyć jeszcze chwilę. Ja tutaj przyznam się, że ułatwiłam sobie sprawę: podważyłam delikatnie brzegi omleta i obracając patelnię do góry nogami wyłożyłam omlet na drugą patelnię. Jeśli macie taką możliwość, zachęcam do zrobienia tego w ten sposób, bo omlet jest bardzo miękki i łatwo się rozpada. Po smażeniu kilka minut z drugiej strony, delikatnie kroimy go drewnianą łopatką na mniejsze części i jeszcze chwilę smażymy. Jeśli mamy rozkruszony cukierek: posypujemy nim omlet - nadal karmelowego posmaku całości. Wykładamy omlet na talerz i posypujemy słodzikiem z wierzchu (tutaj ponownie polecam słodzik waniliowy). Podajemy także najlepiej z kwaśnym dżemem dukanowym (np. z rabarbaru lub z tego przepisu). Smacznego!


środa, 1 lutego 2012

Pancakes z dżemem

Zachciało mi się odmiany od tradycyjnych naleśników. Postanowiłam zrobić naleśniki amerykańskie, czyli "pancakes". Smak odbiega nieco od tradycyjnych naleśników amerykańskich, ale placuszki mają swój własny, oryginalny smak. Dziś u mnie z dodatkiem dżemu, który można jeść w fazie P (przepis na dżem podaję także). Połączenie: niebo w gębie. Oczywiście naleśniki możecie jeść z innym dżemem dukanowym czy serkiem. Z pozostałych po pieczeniu naleśników żółtek możecie też zrobić custard cream i dodać go do naleśników. Polecam!


"Pancakes" z dżemem
Dieta Dukana - Faza I

Pancakes (2 porcje):
  • 4 białka
  • 2/3 szkl. kefiru 0% (lub ewentualnie jogurtu)
  • 4 kopiaste łyżki drobnych otrębów owsianych
  • 2 kopiaste łyżki otrębów pszennych
  • szczypta soli
  • 1 płaska łyżka Sussiny Gold lub inny słodzik do smaku
  • kilka kropli aromatu waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Dżem owocowy:
  • 4-5 torebek ulubionej herbaty owocowej (u mnie: poziomkowa)
  • kilka kropli aromatu o takim samym smaku, jak herbaty
  • 2 kopiaste łyżki suszonych jagód goji
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • słodzik do smaku
  • kwasek cytrynowy do smaku

Dżem:
Jeśli mamy ochotę na naleśniki z tym dżemem należy przygotować go wcześniej (najlepiej dzień wcześniej wieczorem, aby zdążył stężeć). Herbatę owocową (idealna będzie jakaś w czerwonym kolorze: truskawkowa, malinowa, wiśniowa lub inna) wkładamy do kubka, dodajemy suszone jagody goji i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy do zaparzenia. Po zaparzeniu wyciągamy torebki herbaty a do naparu dodajemy kwasek cytrynowy (ja lubię dość kwaskowaty dżem, więc u mnie 1 łyżeczka) oraz słodzik do smaku. Wlewamy całość do blendera, dodajemy żelatynę i blendujemy chwilę. Odstawiamy do ostygnięcia, a potem wkładamy do lodówki do zastygnięcia. Po zastygnięciu mieszamy łyżką.
Pancakes:
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Miksując cały czas dodajemy kefir, a następnie otręby i sodę. Na sam koniec dodajemy słodzik oraz aromat waniliowy.
Patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i rozgrzewamy. Formujemy niezbyt duże placuszki na patelni, zachowując między nimi odstępy (nieco urosną). Smażymy na niewielkim ogniu po kilka minut z każdej strony. Przewracać należy je delikatnie, aby się nie rozpadły. Jeśli podajemy je z dżemem, na który przepis podałam powyżej: albo nakładamy dżem i natychmiast podajemy, albo lekko studzimy placuszki i dopiero nakładamy dżem (aby się nie "upłynnił). Z wierzchu można posypać słodzikiem.
Smacznego!

wtorek, 31 stycznia 2012

Zielono-czerwona sałatka z brzuszkami łososia

Z chęci urozmaicenia diety złamałam się i kupiłam dziś olej parafinowy. Na pierwszą próbę zrobiłam sałatkę z jego dodatkiem. W smaku jest kompletnie niewyczuwalny, nadał natomiast sałatce "gładkości", której mi do tej pory brakowało w sałatkach beztłuszczowych. Jeśli nie macie ochoty go stosować - pomińcie go.
Sałatka z mnóstwa zielonych warzyw (więc tych najbardziej zalecanych) i czerwonych pomidorów. Dodatek łososiowych brzuszków jest zdecydowanie kropką nad "i". Polecam!


Zielono-czerwona sałatka z brzuszkami łososia
Dieta Dukana - Faza II

  • 6-8 szt. łososiowych brzuszków (lub kawałek łososia wędzonego na ciepło)
  • 2-3 jajka ugotowane na twardo
  • 200g zielonej fasolki szparagowej (może być mrożona)
  • 15-20 szt. pomidorków koktajlowych lub 3-4 normalne pomidory
  • 1 nieduża zielona papryka
  • 2 niewielkie cebulki
  • 1 ogórek sałatkowy
  • 1-2 ogórki korniszony
  • garść świeżej bazylii
Sos:
  • 2 łyżki octu z czerwonego wina (może być także balsamiczny)
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • opcjonalnie: 1 łyżka oleju parafinowego
  • odrobina słodzika (dowolnego)

Fasolkę szparagową ugotować do miękkości i odstawić do ostygnięcia. Cebulę pokroić w piórka, wyłożyć na sitko i przelać wrzątkiem. Odstawić do przestygnięcia. Składniki sosu wymieszać i odstawić do "przegryzienia".
Paprykę pokroić na cieniutkie paseczki,  pomidorki koktajlowe pokroić w połówki i lekko posolić (jeśli używamy normalnych pomidorów, pokroić w szesnastki), ogórka obrać i pokroić w plasterki. Korniszony pokroić w plasterki. Brzuszki łososia obrać: oddzielić mięso od ości i skóry i podzielić na niewielkie kawałki.
Wszystkie warzywa i łososia połączyć w misce. Zalać sosem i wymieszać. Na wierzch położyć listki bazylii i pokrojone w ćwiartki jajka.
W mojej sałatce znalazła się jeszcze garść kiełków rzodkiewki dla dekoracji.
Smacznego!

czwartek, 26 stycznia 2012

Wątróbka po wielkopolsku

Dzięki uprzejmości 7Balbinki7, która ujawniła przepis na taką wątróbkę, pojawił się on u mnie w domu. Nigdy wcześniej nie słyszałam o takim sposobie przygotowywania wątróbki... I - jak stwierdzam po spróbowaniu: niestety nie słyszałam. Reklamowany jako idealny, nawet dla tych, którzy wątróbki nie lubią. Polecam!


Wątróbka po wielkopolsku
Dieta Dukana - Faza II

  • 0,5 kg wątróbki drobiowej
  • kilka pieczarek (u mnie ok. 20 dag)
  • 2-3 ogórki korniszony (u mnie kilkanaście malutkich)
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz

Cebulkę pokroić w piórka, korniszony i pieczarki w plasterki. Cebulę podsmażyć chwilę na przetartej oliwą patelni teflonowej. Następnie dolać odrobinę wody (tak, aby przykryła dno), dodać wątróbkę, pieczarki i korniszony. Poddusić całość chwilę pod przykryciem, a następnie dodać koncentrat pomidorowy, wymieszać, w razie potrzeby dolać odrobinę wody i dusić wątróbkę do pożądanego stopnia wysmażenia. Na koniec przyprawić solą i pieprzem.
Smacznego!

czwartek, 15 grudnia 2011

Pasztetowa

Od dziś pierwszy dzień fazy P - będzie mniej kolorowo, ale nie mniej pysznie :)
Dziś coś dla tych, którzy mają ochotę na coś do dukanowego pieczywa, pyz z mięsem lub po prostu podjedzenia w chwili głodu. Aromatyczne, mięsne smarowidło, czyli po prostu... pasztetowa. Przepis znalazłam TUTAJ. Jak napisał ktoś w komentarzach: niczym nie ustępuje mojemu faworytowi ze sklepowej półki, nawet jest lepsza, bo wiem, jakie są składniki ;) I to jest prawda. Smacznego!

Pasztetowa
Dieta Dukana - Faza II

•    kawałek kurczaka z dowolnej części bez skóry (u mnie cały kurczak - 2.20kg)
•    wątróbka drobiowa - połowę tego, co kurczaka (u mnie: 1kg)
•    sól, pieprz, majeranek, gałka muszkatołowa
•    1 łyżka suszonej włoszczyzny lub zamiennie: 1 marchewka i kawałek selera

Kurczaka zalać niewielką ilością wody, dodać sól, pieprz i suszone warzywa. Jeśli takich nie posiadamy, wrzucamy obraną marchewkę (w całości) i kawałek selera. Gotujemy do miękkości mięsa. Wyławiamy warzywa i wyrzucamy. Kurczaka wyciągamy z rosołu i odstawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie płukamy wątróbkę i wrzucamy ją do rosołu z kurczaka. Gotujemy tylko chwilkę, aż zmieni kolor na zewnątrz (w środku powinna zostać surowa). Rosół zostawiamy
Kurczaka obieramy z kości. W maszynce do mielenia na małych oczkach mielimy mięso z kurczaka oraz wątróbkę na gładką masę. Jeśli nie macie małych oczek - przemielcie na standardowych 2 razy.
Do powstałej masy dodajemy rosół po trochu. Masa powinna być dość wilgotna (ale nie "pływająca") i łatwo się rozcierać. Mnie w konsystencji przypominała serek almette. Dosalamy, jeśli to konieczne. Pieprzymy i dodajemy sporo majeranku (u mnie ok. 2 kopiastych łyżek). Dodajemy startą gałkę muszkatołową (u mnie ok. 3/4 główki). Pakujemy do słoiczków i pasteryzujemy. Autorka przepisu zaleca pasteryzację 1h. Ja uważam, że aż tyle nie jest konieczne i pasteryzowałam 30-40 min.
Ponieważ brakło mi pustych słoiczków, pozostałą część masy zapakowałam do keksówki i upiekłam z piekarniku w 180°C przez ok. 1h. Powiem Wam, że także wyszedł bardzo dobry :)
Przechowujemy najlepiej w lodówce, po otwarciu do tygodnia czasu.



piątek, 9 grudnia 2011

Tortille z wędzonym łososiem



Tortille są z niemielonych otrębów owsianych wysokobłonnikowych (fotka obok), bo są nieco drobniejsze niż inne - idealnie nadają się na tortille. Pszenne także postarałam się wybrać drobniejsze. Do tego łosoś, serek wiejski i koperek. Uwielbiam je! Idealne na I fazę, ale lubię je tak bardzo, że czasem jem i w II :) Przepis na nie już kiedyś podawałam... ale wstawię znowu, żebyście nie musieli szukać ;)
Tortille z wędzonym łososiem
Dieta Dukana - Faza I

Tortille (naleśniki):
•    6 łyżek drobnych otrąb (mieszanka 4o+2p)
•    2 jajka
•    nieco ponad 1/2 szkl. mleka
•    szczypta soli
Nadzienie:
•    100-150g wędzonego łososia
•    1 op. serka wiejskiego light (150g)
•    2 łyżki posiekanego koperku

Składniki na naleśniki miksujemy krótko, tylko do dokładnego połączenia składników. Przed każdym nabraniem chochelką ciasta, należy je zamieszać, gdyż otręby opadają na dno. Wylewamy na rozgrzaną patelnię i rozprowadzamy równomiernie po patelni otręby. Smażymy na niewielkim ogniu - łatwiej wtedy przewracać tortille. Przewracamy je dopiero, jak góra naleśnika się zetnie, delikatnie podważając z boku szeroką łopatką. Najlepiej przekładać je od razu, gdyż są dość kruche.
Do środka usmażonego naleśnika nakładamy z jednej strony wędzonego łososia, serek wiejski i koperek i zwijamy w rulon. Zajadamy :)
Smacznego!

czwartek, 8 grudnia 2011

Śledziki w zalewie


na śniadanie proponuję śledziki z zalewy... bardzo bardzo smaczne, tylko dodam więcej octu następnym razem (ja lubię mocno octowe) :) Dla osób o normalnym apetycie na kwaśne będą w sam raz :)

Śledziki w zalewie
Dieta Dukana - Faza I

•    1/2 kg zielonych śledzi (u mnie malutkie śledziki)
•    3 spore ogórki konserwowe
•    3 cebule (u mnie 2 czerwone i 1 biała)
•    sól, pieprz
Zalewa:
•    1 szklanka wody
•    1/2 łyżki słodziku (u mnie ksylitol)
•    1/3 szkl. octu (10%)
•    opcjonalnie: 3 łyżki przecieru pomidorowego
•    1liść laurowy
•    3 ziela angielskie
•    5 ziarenek pieprzu
•    sól, pieprz, vegeta (najlepiej domowa)
•    3 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki

Śledzie namoczyć pół godziny w zimnej wodzie. Jeśli kupiliście malutkie, w miarę możliwości usunąć kręgosłup z ośćmi. Jeśli filety - to nie trzeba :D
Zagotować składniki na zalewę, przyprawić do smaku. Jeśli lubimy zalewę pomidorową - dodajemy przecier. Mnie smakuje z przecierem :) Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Cebulę pokroić w krążki, zagotować w niedużym garnku wodę z solą i odrobiną słodzika, do wrzącej wody wrzucić cebulę i gotować ok. 30 sek w wrzątku. Przecedzić na sitku i przestudzić.
Śledzie (jeśli filety są większe), pokroić na mniejsze kawałki. Ułożyć warstwami śledzie, ogórki i cebulkę. Całość zalać zalewą i odstawić na co najmniej dobę do lodówki.

W fazie warzywnej można dodatkowo dołożyć np. paprykę z octu, czy marchewkę (pokrojoną w plasterki i dodaną do gotującej się zalewy).

Pasta surimi

Ostanio moją zwykłą pastę surimi zmodyfikowałam, dodałam wędzonego łososia, muszę powiedzieć, że jest pyszna :) Chociaż wersja bez też bardzo mi smakuje :) Pasta jest bardzo smaczna i sycąca, można ją jeść samą, można na pieczywie dukanowym. Idealna na fazę P, bo bogata w białko. Polecam!
Pasta surimi
Dieta Dukana - Faza I

•    5-6 jajek
•    jedno duże opakowanie paluszków surimi (250g)
•    opcjonalnie: 100-150g wędzonego łososia (ja użyłam wędzonego na gorąco)
•    pęczek zielonej cebulki lub szczypiorku
•    sól, pieprz, odrobina domowej vegety
•    1 łyżeczka musztardy z lekką górką
•    3-4 łyżki jogurtu naturalnego lub serka homo

Jajka ugotować na twardo. Z dwóch wyjąć żółtka i odłożyć te żółtka osobno. Resztę jaj i białek z jaj pokroić w paseczki (lub w kostkę, jak kto woli). Paluszki surimi pokroić w plasterki, dodać do jajek. Posiekać cebulkę i dołożyć do reszty. Łososia podzielić (lub pokroić) na niewielkie kawałki i dodać do reszty. Odłożone żółtka rozgnieść widelcem na miazgę dość dokładnie. Dodać łyżeczkę musztardy, jogurt i przyprawy (przyprawić dość mocno). Dokładnie wymieszać, aż powstanie sos. Dodać do reszty składników i wymieszać. W razie potrzeby całość doprawić. I jeść :)

Jeśli chodzi o same paluszki surimi, nie polecam tych w zalewie - są zbyt kwaśne i pasta nie wychodzi z nich tak smaczna. Najlepsze są pakowane próżniowo lub ewentualnie mrożone (te ostatnie trzeba rozmrozić przed zrobieniem pasty).

Tortille śniadaniowe

Proponuję na śniadanie tortille. Próbowałam je zrobić z niezmienionych otrębów - i wyszły! Są grubsze niż normalne naleśniki, trochę trudniejsze do usmażenia, po wystygnięciu bardziej kruche, więc lepiej zwijać je na ciepło, ale za to bardziej sycące i naprawdę pyszne! Mój mąż usiłował zjeść i moją porcję, ale nie dałam! :) Polecam!
Można je tez przystosować do Fazy I - po prostu usmażyć do niego mięso (np. pierś z kurczaka) i zrobić sos czosnkowy na bazie jogurtu. Sprawdzałam- bardzo smaczne!

Tortille śniadaniowe
Dieta Dukana - Faza II

TORTILLE:
•    2 jajka
•    6 łyżek otrąb (4o+2p) - ja użyłam drobniejszych firmy Sante (wysokobłonnikowych)
•    szczypta soli
•    nieco powyżej 1/2 szklanki mleka
NADZIENIE:
•    2 kiełbaski wołowe, pokrojone w kostkę i podsmażone (można zastąpić np. mięsem drobiowym)
•    1 żółta papryka pokrojona w kostkę i podsmażona
•    posiekana zielona cebulka
•    suszone płatki cebuli
•    mieszanka sałat (może być sałata dowolnego typu)
•    kiełki (opcjonalnie)
•    pomidor pokrojony w ósemki
•    keczup light bez cukru (można zastąpić np. sosem czosnkowym z jogurtu)

Składniki na tortille zmiksować. Rozgrzać teflonową patelnię (można ją przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym olejem), zamieszać ciasto (otręby opadają na dno, należy przed każdym wylaniem naleśnika ciasto trochę zamieszać), wylać na patelnię i rozłożyć równomiernie otręby. Ciasto smaży się nieco dłużej niż standardowe otręby i jest grubsze. Czekamy aż góra naleśnika także będzie ścięta, po czym szeroką łopatką delikatnie podważamy i obracamy naleśnika. Po chwili ściągamy i najlepiej od razu przekładamy nadzieniem. Po wystygnięciu jest bardziej kruchy, więc najlepiej zrobić to zaraz po ściągnięciu z ognia. Ja układam składniki na jednej stronie naleśnika, po czym zwijam go dość ściśle i przekrawam pod kątem w połowie. Z tej porcji wyszły mi 3 dość duże naleśniki. Jest to porcja na 2 osoby, ze względu na ilość otrąb.
Nadzienie jest w zasadzie dowolne, moje jest tylko wskazówką, ale bardzo dobrze się komponuje. Smacznego :)

Sałatka z wędzonego łososia i makaronu Shirataki

Makaron shirataki to makaron to cienki, galaretowaty, przeźroczysty makaron uzyskiwany z japońskiej rośliny konjac (amorphophallus konjac), o prawie zerowej zawartości kalorii (12 kalorii na 100g). Składa się głównie z wody i błonnika i można go jeść na Dukanie. Praktycznie bez smaku, nabiera aromatu składników z nim zmieszanych... Dziś w formie sałatki z wędzonym łososiem - idealnej na śniadanie, do tego na zdjęciu pomidorki i jajka przepiórcze. Bardzo smaczne i sycące. Polecam!

Sałatka z wędzonego łososia i makaronu Shirataki
Dieta Dukana – Faza II

•    1 paczka makaronu Shirataki
•    1 do 2 łyżek jogurtu naturalnego
•    200g wędzonego łososia, pokrojonego na kawałki
•    1/2 szkl. pokrojonej w kostkę pomarańczowej lub żółtej papryki
•    1/2 szkl. pokrojonego selera naciowego
•    1/4 szkl. posiekanej dymki
•    sól, świeżo zmielony pieprz
•    szczypta suszonego kopru
•    1 łyżka soku z cytryny

Dokładnie odsączyć makaron shirataki z zalewy. Zalać wrzątkiem, odstawić na 3 minuty i ponownie przecedzić. Ja dodatkowo go kroję na mniejsze kawałki. Wymieszać  wszystkie składniki, dodając przypraw do smaku.
Podawać ogrzane do temp. pokojowej.