Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 kwietnia 2012

Sola ze szpinakiem

Przepis znalazłam kiedyś na blogu Lepszy Smak i bardzo żałuję, że nie zrobiłam go wcześniej. Ryba świetnie komponuje się z szpinakowo-czosnkowym środkiem i kremowym sosem. Polecam bardzo!


Sola ze szpinakiem
Dieta Dukana - Faza PW

  • 1 kg filetów z soli (mogą być mrożone)
  • 1 duży pęczek świeżego szpinaku (lub paczka mrożonego)
  • 4 ząbki czosnku
  • sól, świeżo zmielony pieprz
Sos ziołowo-czosnkowy:
  • 3 łyżki sera białego mielonego
  • sól, pieprz
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1-2 łyżki posiekanych świeżych ziół (bazylia, oregano, rozmaryn, tymianek)

Piekarnik rozgrzewamy do 200ºC.
Jeśli mamy mrożone filety: rozmrażamy je i osuszamy papierowym ręcznikiem. Solimy i posypujemy pieprzem z obu stron.
Szpinak siekamy na mniejsze kawałki, czosnek przeciskamy przez praskę. Na patelni przetartej oliwą przesmażamy chwilkę czosnek i dodajemy szpinak. Smażymy, aż zmniejszy objętość, solimy, posypujemy pieprzem do smaku.
Solę pokrywamy masą szpinakową z jednej strony i zwijamy w rulonik. Spinamy wykałaczką. Układamy w naczyniu żaroodpornym rolki soli koło siebie i wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok. 20 minut.
Po tym czasie zlewamy powstały sos, dodajemy biały ser, przeciśnięty czosnek oraz posiekane zioła, przyprawiamy solą i pieprzem (świetnie pasuje pieprz cytrynowy) i podgrzewamy do połączenia składników. Solę podajemy na ciepło z sosem.
Smacznego!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Ryba po grecku

Uwielbiam rybę w tej postaci. Najlepsza jest na drugi dzień, ale u mnie niestety nigdy nie zostaje na dzień kolejny. Przyznam szczerze, że wolę wersję "odchudzoną" od tradycyjnej, głównie ze względu na brak rozmoczonej panierki, która nigdy w rybie po grecki mi nie smakowała. Od dawna robię wersję "light" i przepadam za nią! Polecam bardzo!


Ryba po grecku
Dieta Dukana - Faza PW

  • 1 kg filetów z ryby (polecam solę)
  • 4-5 marchewek
  • 1 duża pietruszka (korzeń)
  • 3 cebule
  • 1 koncentrat pomidorowy (200g)
  • 3 łyżki octu winnego
  • sól, świeżo zmielony pieprz, 3-4 ziela angielskie, 1 liść laurowy, 1/3 łyżeczki słodzika w proszku, vegeta

Filety z ryby solimy, posypujemy pieprzem i układamy w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w nagrzanym do 200ºC piekarniku przez ok. 15-20 minut (aż mięso ryby się zetnie).
Marchewki i pietruszkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę kroimy w kostkę. Na przetartej olejem patelni rumienimy odrobinę cebulkę, dodajemy marchewkę i pietruszkę, dolewamy wody na dno patelni. Dodajemy przecier pomidorowy, ziele angielskie, liść laurowy, słodzik i posypujemy vegetą, mieszamy i przykrywamy pokrywką. Dusimy całość do miękkości, w razie potrzeby podlewając niewielką ilością wody. Na koniec przyprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz dodajemy ocet. Mieszamy raz jeszcze dokładnie.
W wybranym naczyniu na dno wykładamy cienką warstwę warzyw, na to wykładamy płaty ryby, znowu warstwa warzyw i tak do skończenia składników. Na samej górze powinny znaleźć się warzywa. Ryba świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno.
Smacznego!

piątek, 6 kwietnia 2012

Budyń z cukinii z potrawką z muli

A to druga dzisiejsza propozycja z owocami morza. Tym razem w roli głównej mule oraz budyń z cukinii. Sama potrawka jest delikatna w smaku, słodko-słona i świetnie komponuje się z subtelnym w smaku budyniem cukiniowym (który zresztą na stałe wejdzie do mojego menu, nie tylko przy okazji potrawki). Polecam!


Budyń z cukinii z potrawką z muli
Dieta Dukana - Faza PW

  • 700g muli w muszlach lub 250-300g gotowych muli bez muszelek
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 ząbek czosnku
  • nieduża cebula
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól, vegeta, pieprz
Budyń z cukinii:
  • 1 niewielka cukinia (250-300g)
  • 1 jajko
  • 100g gęstego jogurtu lub serka homogenizowanego
  • po płaskiej łyżce posiekanej natki pietruszki i posiekanej świeżej bazylii
  • sól, pieprz, vegeta
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowujemy budyń: rozgrzewamy piekarnik do 140ºC. Cukinię myjemy, odcinamy końcówki i kroimy w drobną kostkę. Przesypujemy vegetą lub solą. Na dno garnka wlewamy niewielką ilość wody (tyle tylko, aby przykryła dno) i wrzucamy cukinię. Gotujemy, aż będzie całkowicie miękka i zacznie się rozpadać. Rozdrabniamy na papkę, najlepiej w blenderze.
Białko z jajka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy żółtko, a następnie jogurt i mąkę ziemniaczaną (jeśli puree z cukinii wyszło Wam niezbyt wodniste, możecie pominąć mąkę ziemniaczaną). Na sam koniec dodajemy puree z cukinii, posiekane zioła i przyprawiamy solą oraz pieprzem. Wykładamy do niewielkich foremek (u mnie silikonowe na muffinki) i wstawiamy do większej formy wypełnionej częściowo wodą. Pieczemy w piekarniku w kąpieli wodnej ok. 30 minut.
Jeśli mamy świeże mule w muszelkach, najpierw oczyszczamy je dokładnie, a następnie wrzucamy do gorącej, osolonej wody i gotujemy pod przykryciem 5-6 minut, aż się otworzą. Muszle, które się nie otworzyły wyrzucamy - takie mule są zepsute. Wyciągamy mule z muszelek i odkładamy.
Czosnek i cebulę kroimy w kostkę. Zrumieniamy delikatnie na przetartej olejem patelni, a następnie dodajemy pomidory w puszki i lekko odparowujemy. Na sam koniec dodajemy mule i dusimy chwilę razem. Przyprawiamy solą (lub vegetą) i pieprzem.
Podajemy na gorąco z budyniem z cukinii, posypane posiekana pietruszką.
Smacznego!


Przepis pochodzi z tej strony.

Homar faszerowany

Dziś tradycyjnie nie je się mięsa. Ja postanowiłam nieco urozmaicić menu i zamiast ryby, podać dziś coś z owoców morza, które uwielbiam. Udało mi się dostać homara mrożonego w bardzo przystępnej cenie. Mięso homara jest białe, chude i delikatne, wymaga tylko delikatnego przyprawienia dla podkreślenia smaku. U mnie dziś faszerowany warzywami i krewetkami. Pyszny!


Homar faszerowany
Dieta Dukana - Faza PW

  • 1 homar
  • 100g obranych krewetek
  • 2-3 łodygi dymki
  • malutka marchewka
  • 1/2 niewielkiej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej lub 1/2 łyżeczki startej skórki z cytryny
  • 1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • szczypta słodzika
  • do przybrania: posiekana kolendra, mała papryczka chilli

Jeśli mamy surowego homara, gotujemy go we wrzątku ok. 15 minut. Jeśli kupiliście mrożonego (tak, jak ja), rozmrażamy go, a następnie rozcinamy nożem wzdłuż, zaczynając od głowy.  Wyciągamy mięso z ogona, a skorupę myjemy i czyścimy pod bieżącą wodą. Odcinamy szczypce, rozbijamy je tępą końcówką noża i wydłubujemy mięso ze szczypiec (informacje na temat sprawiania homara można zobaczyć tutaj). Mięso homara odkładamy, a skorupę korpusu zostawiamy.
Czosnek i cebulę siekamy w drobną kostkę. Marchewkę obieramy i kroimy w bardzo drobną kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dymkę siekamy. Mieszamy te składniki i dodajemy do nich: sos sojowy, trawę cytrynową, słodzik, mąkę ziemniaczaną i jajko oraz krewetki. Mieszamy dokładnie i tym farszem napełniamy połówki skorupy homara. Jeśli zostanie Wam farszu, napełnijcie niewielkie foremki żaroodporne lub silikonowe.
Skorupy z farszem gotujemy na parze przez 30 min. Na ostatnie 2-3 minuty wykładamy na górę mięso z homara (tak, aby się tylko zagrzało). Podajemy na gorąco, posypując posiekaną kolendrą i papryczką chilli.
U mnie podany na sałatce, świetnie pasuje też podobno sos ogórkowy.
Smacznego!

niedziela, 25 marca 2012

Paprykarz rybny

W lodówce leżała mi wędzona ryba, na którą za bardzo nie miałam ochoty, a którą trzeba było zjeść (wiecie już, że jestem przeciwniczką marnowania żywności). Do tej pory paprykarz robiłam z filetów rybnych, dziś w przypływie natchnienia postanowiłam leżakującą rybę zrobić w ten sam sposób. I jest bardzo smaczna :) Oczywiście możecie wykorzystać filety rybne i oszczędzić sobie obierania ości z wędzonej ;)


Paprykarz rybny
Dieta Dukana - Faza II

  • 400-500g wędzonej ryby (lub filetów rybnych świeżych lub mrożonych)
  • 1 duża cebula
  • 1 marchewka
  • 1 puszka pomidorów (400g)
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 kopiasta łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • sól i pieprz do smaku
  • ogórki kiszone pokrojone w plasterki

Cebulę kroimy w kostkę, marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Patelnię przecieramy najlepiej oliwą z oliwek z drugiego tłoczenia (extra virgin nie nadaje się do smażenia) lub innym olejem (ale nie słonecznikowym - olej słonecznikowy wypłukuje z ryb kwasy omega).
Na patelni przesmażamy krótko cebulę (do lekkiego zrumienienia), następnie dodajemy marchewkę i jeszcze chwilę smażymy (ok. 1 min.). Potem dodajemy pomidory z puszki i przecier.
W tym czasie jeśli mamy wędzoną rybę obieramy z ości, dzielimy na mniejsze kawałki i dodajemy do warzyw. Jeśli używamy filetów: kroimy je w kostkę i dodajemy do warzyw. Gotujemy, aż ryba się rozpadnie i całość ładnie się połączy. Na sam koniec przyprawiamy i dodajemy ocet.
Podajemy na ciepło lub zimno z plasterkami ogórka kiszonego.
Smacznego!


Widoczne "ziarenka" na zdjęciu to ikra ryby :)

Kuleczki krabowe

To chyba będzie moje ulubione danie - robi się je błyskawicznie (20 minut i gotowe), nie wymaga dużej ilości składników (wystarczą 2 paczki paluszków krabowych w lodówce) i smakują obłędnie. Można je podać jako wykwintną przystawkę, zabrać do pracy jako przekąskę, czy (jak u mnie) mogą stanowić danie główne. Polecam bardzo!


Kuleczki krabowe
Dieta Dukana - Faza I

  • 500g paluszków krabowych (lub mięsa z kraba)
  • 2 żółtka
  • sok z połówki cytryny
  • 1 płaska łyżka skrobi kukurydzianej
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 płaska łyżeczka imbiru (w proszku)
  • 1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki (lub kolendry)
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1/4 łyżeczki soli
  • opcjonalnie: 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku

Piekarnik rozgrzewamy do 200ºC.
Jeśli używacie mięsa z kraba: dzielimy je na małe części. Jeśli używacie paluszków krabowych, pamiętajcie żeby były pakowane próżniowo lub ew. mrożone. Paluszki krabowe z zalewy się nie nadają.  Paluszki należy zmielić (najlepiej) lub pokroić bardzo drobno. Do rozdrobnionego mięsa dodajemy 1 żółtko oraz pozostałe składniki. Jeśli chcecie mieć opcję pikantną: dodajcie ostrą paprykę. Jeśli wolicie łagodną - pomińcie ją. Z powstałej masy formujemy niewielkie kuleczki. Pozostałe żółtko rozkłócamy i smarujemy nim kuleczki krabowe. Kuleczki wykładamy na brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia i zapiekamy ok. 10-15 minut (aż żółtko się zetnie).
W fazie PW najlepiej podać na sałacie lub roszponce (tak jak na zdjęciu), w fazie P do kuleczek można przygotować sos jogurtowy lub zjeść same.
Smacznego!

piątek, 23 marca 2012

Wiosenne rolki warzywne w stylu sushi

Wiecie już na pewno, że uwielbiam sushi, wiecie też, że lubię eksperymenty kuchenne. Dzisiejsze danie jest takim właśnie eksperymentem. Dodam, że bardzo udanym. I zdrowym. Dużo warzyw, grillowany kurczak, owoce morza... a do całości 3 pyszne sosy. Polecam gorąco!


Wiosenne rolki warzywne w stylu sushi
Dieta Dukana - Faza II

  •  kilka listków wodorostów nori
  • 1 nieduży kalafior
  • 1 marchewka
  • 1/2 białej rzodkiewki (długiej)
  • 200g pieczarek
  • 1 ogórek wężowy
  • 1/2 papryki czerwonej
  • pęczek dymki
  • dowolna sałata (lub mieszanka sałat)
  • 250g paluszków krabowych
  • 300g owoców morza lub krewetek (mogą być mrożone)
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • kiełki brokuła bądź lucerny
  • 1 opakowanie serka białego mielonego (u mnie President delikatny śmietankowy 250g)
  • sól, pieprz
  •  mata bambusowa do rolowania "sushi"
Sos wietnamski:
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 5 łyżek wody
  • 2 łyżki soku z limonki (lub cytryny)
  • szczypta mielonego chilli
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 1/2 łyżeczki słodzika Sussina Gold lub innego do smaku
Sos czosnkowy jogurtowy:
  • 1 mały jogurt grecki light (180g) lub 1/2 dużego
  • 2 ząbki czosnku (jeśli nie chcecie bardzo czosnkowego, użyjcie granulowanego)
  • sól, pieprz do smaku
  • posiekana łyżka koperku
Sos curry jogurtowy:
  • 1 mały jogurt grecki light (180g) lub 1/2 dużego
  • 1 kopiasta łyżeczka pasty curry (u mnie zielonej) - możecie zamiennie dodać curry w proszku
  • 1/2 łyżeczki curry w proszku (dla koloru)
  • sól
  • 2 łyżki soku z cytryny

Składniki sosów wymieszać i odstawić do przegryzienia.
Kalafior ugotować w osolonej wodzie wymieszanej pół na pół z mlekiem do miękkości. Dokładnie osączyć i rozgnieść na papkę.
Kurczaka pokroić w paski, posolić, posypać świeżo zmielonym pieprzem i zgrillować na patelni grillowej.
Owoce morza posolić, skropić sokiem z cytryny i poddusić do miękkości.
Marchewkę obrać i pociąć w cienkie paseczki. Zalać wodą, posolić, dodać odrobinę słodzika i ugotować do miękkości, osączyć.
Pieczarki pokroić w plasterki, usmażyć z solą na patelni przetartej olejem.
Rzodkiew obrać i pokroić w cieniutkie paski, paprykę pokroić w cienkie paski. Ogórka obrać ze skórki, rozkroić wzdłuż na 4 części, wyciąć ze środka pestki (nie będziemy ich używać), a resztę pokroić w cienkie paski.
Przygotować sobie wszystkie składniki do robienia "sushi".


Matę bambusową najlepiej owinąć szczelnie folią do żywności (ja dziś niestety nie miałam), na macie położyć nori, błyszczącą stroną do spodu i albo posmarować puree kalafiorowym, zostawiając końcówkę wodorostów nieposmarowaną i wyłożyć wybrane składniki z jednej strony wodorostów, lub zwilżamy wodorosty delikatnie wodą i wykładamy mniej-więcej w 3/4 liście sałaty, a na to wybrane składniki:


W przypadku jeśli nie używamy puree z kalafiora, a tylko sałaty, koniecznie kładziemy pasek z białego serka.
Przykładowe kombinacje składników:
- puree z kalafiora, kurczak, owoce morza, marchewka, dymka, kiełki, pieczarki
- puree z kalafiora, kurczak, papryka, ogórek, rzodkiew, kiełki
- puree z kalafiora, kurczak, owoce morza, sałata, zielony ogórek, papryka, pieczarki
- sałata, biały ser, paluszki krabowe, owoce morza, ogórek, rzodkiew, kiełki
- sałata, biały ser, kurczak, paluszki krabowe, rzodkiew, ogórek, pieczarki, dymka
lub inne, dowolnie wybrane kombinacje. Nam bardziej smakował te z sałatą :)
Następnie rolujemy wodorosty za pomocą maty bambusowej (odsyłam tutaj po techniki rolowania sushi) w ścisłą rolkę. Kroimy rolkę na 3 równe kawałki (mniejsze mogą się rozpaść).
"Sushi" serwujemy z sosami i jemy palcami.
Smacznego!

czwartek, 2 lutego 2012

Śródziemnomorska zupa rybna

Na przepis natknęłam się przypadkiem, przeglądając blog Lepszy smak. Szybko postanowiłam dokonać niewielkich zmian, aby pasowała do diety Dukana. Gęsta, sycąca zupa, idealna na chłody :) Polecam!


Śródziemnomorska zupa rybna
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 l wywaru z ryb (u mnie ugotowany na głowie z ryby)
  • 700-800g filetów z ryby (najlepiej świeżych)
  • 250g owoców morza lub krewetek (można pominąć)
  • 2 duże czerwone cebule
  • starta skórka z 1 cytryny
  • 1/2 łyżeczki nitek szafranu
  • 1 por (biała część)
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 czerwona papryka
  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • posiekana natka pietruszki do posypania
  • sól, pieprz, słodka papryka w proszku

Szafran zalać 2-3 łyżkami wrzątku i odstawić.
Cebule pokroić w grubą kostkę, czosnek w plasterki, pora w talarki. Paprykę pokroić w grubą kostkę, a rybę w kilkucentymetrowe kawałki.
Do dużego garnka wlać na dno nieco wody i udusić pod przykryciem (przez ok. 10 min.) czosnek, cebulę i pora. Dodać pomidory z puszki, skórkę z cytryny, liść laurowy i paprykę i dusić kolejne 10 minut. Po tym czasie wlać wywar rybny, dodać koncentrat pomidorowy oraz szafran i doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 10-15 min. Po tym czasie dodać owoce morza oraz pokrojoną rybę, przyprawić ziołami prowansalskimi, solą, pieprzem oraz słodką papryką. Gotować 5-10 minut, aż ryba stanie się miękka. Uważać, aby nie przegotować, bo ryba się rozpadnie. Podawać na gorąco, posypane natką pietruszki. Smacznego!

niedziela, 29 stycznia 2012

Flądra po japońsku z duszonymi warzywami

Wypatrzyłam w sklepie świeże flądry. W całości. W zawrotnej cenie 4,65 zł/kg. Nie myśląc wiele, kupiłam kilogram. W zasadzie nie rozumiem dlaczego flądry są tak tanie i tak niepopularne. Pyszne, chudziutkie, białe mięso, zero łusek. Jasne, że ma sporo ości, ale są one grube i nieostre i łatwo z nich oddzielić mięso. Wyczytałam dziś na jednym z blogów, że flądry są także bardzo zdrowe i... odchudzające. Dlaczego? Bo ryby z dużą ilością ości jemy po prostu wolniej...
Flądry lubię we wszelkiej postaci: smażone, grillowane, gotowane, wędzone... Dziś w postaci light - w marynacie japońskiej upieczone na grillu, jako dodatek występują duszone warzywa. Pysznie, zdrowo i kolorowo :)

Flądra po japońsku
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 kg flądry
  • 6 łyżek sosu sojowego
  • 1 niepełna łyżeczka słodziku (Sussina Gold)
  • 1 łyżka sezamu
  • 2 łyżki soku z limonki lub cytryny
  • 2 cm korzenia imbiru
  • 3 średnie ząbki czosnku
  • 1 duża marchewka
  • pęczek dymki
  • 1 pietruszka (ja pominęłam)
  • u mnie dodatkowo: kilka sztuk mini-cukinii, 1 opakowanie główek z zielonych szparagów
  • łyżka suszonej włoszczyzny
  • sól, pieprz

Flądry myjemy i osuszamy, jeśli to konieczne - patroszymy. Możemy głowy usunąć lub zostawić, jak wolicie. Sos sojowy mieszamy z: sokiem z limonki, startym imbirem, przeciśniętym czosnkiem i lekko rozgniecionym sezamem (ja zrobiłam to w moździerzu). Flądrę marynujemy w tak powstałym sosie i odstawiamy na minimum 2 godziny, a najlepiej na dłużej.
Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik z włączoną funkcją "grill" do 200ºC (rybę możecie też zrobić na grillu elektrycznym).
Marchewkę i pietruszkę kroimy w słupki. Dymkę kroimy w kawałki 6-8 cm długości. Patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem nasączonym olejem i rozgrzewamy. Wrzucamy marchewkę i pietruszkę i rozgrzewamy chwilę. Dodajemy 1/2 szkl. wody i suszoną włoszczyznę oraz sól. Podduszamy chwilę (ok. 1 minuty) i dodajemy pozostałe warzywa. Przykrywamy i dusimy do miękkości. Na sam koniec pieprzymy.
Flądrę wykładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika. Grillujemy ok. 15 minut - jeśli chcecie mieć ją zrumienioną z obu stron, po ok. 8 minutach obróćcie ją na drugą stronę.
Flądrę podajemy na ciepło z duszonymi warzywami. U mnie została dodatkowo posypana płatkami suszonej cebuli.
Smacznego!


Przepis zaczerpnięty z tej strony.

czwartek, 19 stycznia 2012

Gumbo z Luizjany

Dziś jedna z moich ulubionych potraw, potrawka gumbo, której odmian i wariacji można spotkać tysiące. Ojczyzną gumbo są Karaiby, jednak moje gumbo swoje korzenie ma w Luizjanie, pełne jest afrykańskiego voodoo i jazzowych rytmów. Niepowtarzalne w smaku, równocześnie słodkie, słone, kwaśne i pikantne. Magiczne.
"Czarownice mogą się mylić, ale w dobrym gumbo znajdziesz odpowiedź na wszystko"*. I w tym też jest odrobina prawdy :)
Oryginalnie przepis pochodzi z tej strony.


Gumbo z Luizjany
Dieta Dukana - Faza II

  • 4 ząbki czosnku
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 1 szklanka posiekanego selera naciowego
  • 0.5 kg okry (ketmia jadalna) najlepiej świeża, może być także w puszki (opcjonalnie zamiast okry: 3 zielone papryki)
  • 1 zielona papryka
  • 1 bardzo ostra papryczka (u mnie jalapeno) lub trochę ostrego sosu chilli
  • 0,5 kg mięsa z kurczaka (lub wołowiny)
  • 1 puszka pomidorów
  • 2-3 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • odrobina słodziku
  • po 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego i cayenne
  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżeczka świeżego tymianku
  • 25 dag wędzonych nóżek z kurczaka bez skóry lub mocno wędzonej chudej kiełbasy
  • 25 dag filetów z kraba lub paluszków krabowych
  • 0,5 kg owoców morza (lub krewetek)
  • 3 łyżki sosu Worcestershire
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól do smaku
  • opcjonalnie: 1 łyżka skrobi kukurydzianej

Jeśli udało nam się znaleźć świeżą okrę, płukamy ją, jeśli posiadamy z puszki: odsączamy na sitku i przelewamy wodą. Jeśli nie udało nam się dostać okry: siekamy zielone papryczki w grubą kostkę lub paseczki, na koniec będzie jednak konieczne zagęszczenie sosu skrobią kukurydzianą.
Czosnek siekamy w plasterki, cebulę w piórka, zieloną papryczkę w grubą kostkę lub paski, ostrą papryczkę w plasterki. Rozgrzewamy spory garnek (najlepszy byłby żeliwny kociołek) przetarty oliwą. Do garnka wrzucamy czosnek, cebulę, okrę (jeśli mamy świeżą) i papryki. Podduszamy pod przykryciem.
Kurczaka (lub wołowinę) kroimy w kostkę. Dodajemy do warzyw i dusimy jeszcze chwilę, aż zmieni kolor. Następnie dodajemy pomidory z puszki, okrę (jeśli z puszki), przecier pomidorowy, liście laurowe, zieloną pietruszkę, tymianek, sól, pieprz czarny i cayenne i odrobinę słodzika. Dodajemy 1 szklankę wody i dusimy mieszając od czasu do czasu ok. 30-40 min. (jeśli z mięsem wołowym: 2 godziny, ewentualnie podlewając wodą). Następnie dodajemy mięso z kraba (lub paluszki krabowe) owoce morza (lub krewetki) i wędzonego kurczaka podzielonego na paseczki, przyprawiamy sokiem z cytryny i sosem Worcestershire. Jeśli nie mieliśmy okry: mieszamy łyżkę skrobi kukrydzianej z odrobiną wody i zagęszczamy sos. Dusimy razem jeszcze ok. 15 minut. Podajemy gorące.
Gumbo najlepsze jest następnego dnia.




*twierdziła szamanka w jednej z książek Terrego Pratchetta


środa, 11 stycznia 2012

Włoska zupa szafranowa z mulami

Na tę potrawę czekałam całą fazę proteinową... I było warto! Aromatyczna, kolorowa i bardzo, bardzo sycąca. Prawdziwa uczta dla zmysłów!


Włoska zupa szafranowa z mulami
Dieta Dukana - Faza II

  • 1,5l bulionu rybnego
  • 600g filetów z ryby (najlepiej nie mrożonych), mogą być także mieszane
  • 200-300g muli (bez skorupek) lub 10-12 sztuk w skorupkach (u mnie dziś duże małże hiszpańskie)
  • 250g krewetek black tiger (gotowanych)
  • 1 nieduża marchewka
  • 1 cebula
  • 2 kopry włoskie (fenkuły)
  • sól, pieprz (u mnie cytrynowy)
  • 2 listki laurowe
  • 1/2 łyżeczki szafranu
  • 1/2 pora (biała część)
  • 4 ząbki czosnku
  • opcjonalnie: jogurt naturalny

Cebulę pokroić w grubszą kostkę, czosnek posiekać w kosteczkę, pora w plasterki. Marchewkę pokroić w talarki lub paseczki,z fenkuła zostawić zielone listki do posypania, podzielić na ćwiartki, potem pokroić w plasterki. Cebulę, czosnek i pora przesmażyć na przetartej ręcznikiem nasączonym olejem patelni teflonowej. Przełożyć do sporego garnka, dodać resztę warzyw i zalać bulionem rybnym. Dodać listki laurowe i odrobinę soli i gotować, aż warzywa będą miękkie. Rybę pokroić  w większą kostkę, nitki szafranu zalać niewielką ilością gorącej wody. Do warzyw dodać rybę i szafran. Gotować ok. 5-10 minut, aż ryba zmieni kolor. Dodać krewetki (u mnie dziś koktajlowe) oraz małże i gotować jeszcze ok. 5 minut. Wyłączyć. Doprawić solą i pieprzem. Podawać z kleksem jogurtu na środku lub z grzankami z pieczywa dukanowego.
Zupa jest najlepsza następnego dnia po zrobieniu.
Smacznego!

Dla osób w fazie III: dodajcie do zupy 1 szklankę białego wytrawnego wina (przed dodaniem ryby). Zupa zyska na aromacie :)

niedziela, 8 stycznia 2012

Galaretka z łososiem i kawiorem

Dziś coś równocześnie prostego i wykwintnego, coś co spokojnie możecie podać na stół w przypadku gości i nikomu nie przyjdzie do głowy zastanawiać się, czy to jest dietetyczne... Wygląda pięknie i równie dobrze smakuje. W środku łosoś, kawior i jaja przepiórcze. Jeśli lubicie, możecie także dorzucić drobne krewetki... A najlepsze jest to, że możecie ją zajadać w fazie P!
Polecam!

Galaretka z łososiem i kawiorem
Dieta Dukana - Faza I

  • ok 30-40 dkg fileta z łososia
  • 18 przepiórczych jaj
  • małe opakowanie czerwonego kawioru
  • 1 l rosołu lub wody
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 cebula
  • kawałek białej części pora (ok. 8cm)
  • 1 liść laurowy
  • 3-4 kulki ziela angielskiego
  • pół łyżeczki pieprzu w ziarenkach
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie: 1-2 kawałki suszonego grzybka
  • opcjonalnie: posiekana dymka
  • 1 opakowanie żelatyny (na 1 litr wody)

Łososia posolić, popieprzyć i upiec w nagrzanym piekarniku na papierze do pieczenia lub udusić na patelni z odrobiną wody. Jajka przepiórcze ugotować na twardo (1,5 minuty we wrzątku) i obieramy ze skorupek (najlepiej "poturlać" je, aż połamie się cała skorupka, i potem obierać).
Rosół lub wodę zagotować z włoszczyzną, liściem laurowym, zielem angielskim, solą i pieprzem (ja do wody dodałam kilka łyżek sosu rybnego) i  na wolnym ogniu gotować ok. 30 min. Ja dodatkowo dodaję dla smaku 1-2 kawałki suszonych grzybów, jednak jeśli zależy Wam na jasnym kolorze galaretki - nie dodawajcie. Po 30 minutach zestawiamy bulion z ognia, odcedzamy warzywa i przyprawy (nie będą nam potrzebne) i rozpuszczamy dokładnie żelatynę. Odstawiamy do przestygnięcia.
W niedużych foremkach na galaretki (u mnie filiżanki) układamy na spodzie po kopiastej łyżeczce kawioru. Zalewamy do 1/3 wysokości foremki bulionem z żelatyną, mieszamy delikatnie i wstawiamy do lodówki do stężenia na ok. 30 min. Po tym czasie wyciągamy i  dolewamy na wierzch po łyżce żelatyny. Jajka przepiórcze przekrawamy na połówki, a łososia dzielimy na niewielkie części. Układamy na kawiorze i ewentualnie posypujemy posiekaną dymką. Odstawiamy do lodówki do stężenia.
Podajemy skropione sokiem z cytryny lub octem.
Smacznego!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Łosoś sushi z orientalnym sosem

Jak już wspomniałam ostatnio, uwielbiam sushi. Dziś postanowiłam przygotować alternatywę. Cytrynowy łosoś zawijany w nori z ostrym sosem. Sosu używamy tak, jak sosu sojowego, na którego bazie powstał: delikatnie maczamy łososia i zajadamy. Świetnie smakuje także sam łosoś- bez sosu. Dla wielbicieli kuchni azjatyckiej- pozycja obowiązkowa :)

Łosoś sushi z orientalnym sosem
Dieta Dukana - Faza II

  • ok. 300-400g surowego filetu z łososia
  • sok z cytryny
  • sól
  • arkusze nori (najlepiej Gold)
Sos orientalny:
  • czerwona ostra papryczka chilli
  • 1/2 trawki cytrynowej lub 1 łyżeczka pasty z trawy cytrynowej (opcjonalnie: trochę startej skórki i soku z cytryny)
  • słodzik do smaku
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • plasterek 1 cm imbiru świeżego
  • 3 łyżki wody
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • opcjonalnie: 2 krople aromatu miodowego

Piekarnik nagrzewamy do 200ºC - jeśli macie funkcję grill w piekarniku - włączcie ją, jeśli nie rozgrzejcie tylko górę. Łososia solimy i skrapiamy sokiem z cytryny. Tniemy na podłużne pasy, które łatwo będzie zwinąć w arkusze nori. Nori skrapiamy delikatnie wodą wymieszaną z sokiem z cytryny i zawijamy w arkusze pasy łososia. Wykładamy na wyłożoną papierem do pieczenia formę. Wkładamy do piekarnika blisko górnej jego części. Zapiekamy ok. 10 min.
Papryczkę myjemy, przecinamy i usuwamy nasiona. Kroimy bardzo drobno. Imbir także obieramy i kroimy drobniutko. Z trawy cytrynowej usuwamy zewnętrzną, twardą część i kroimy w cienkie plasterki. Patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i nagrzewamy. Wrzucamy papryczkę, imbir i trawę cytrynową i podsmażamy. Dodajemy sok z cytryny i smażymy jeszcze chwilę do odparowania. Zestawiamy z ognia i dodajemy sos sojowy, wodę, słodzik (sos powinien być słodkawy) i aromat miodowy.
Upieczonego łososia kroimy na mniejsze kawałki, maczamy delikatnie w sosie (sos jest mocno słony, więc uwaga) i zajadamy.
Smacznego!


piątek, 30 grudnia 2011

Solanka rybna

Tradycyjne danie kuchni rosyjskiej na esencjonalnym mięsnym, rybnym lub grzybowym wywarze. Mocno kwaskowate i aromatyczne. Pyszne! Polecam gorąco - nam zasmakowała bardzo.

Solanka rybna
Dieta Dukana - Faza I

  • 1 l. rosołu mięsnego lub rybnego
  • 600g filetów z ryby (najlepiej niemrożonej, jesiotr jest idealny)
  • 20 zielonych lub czarnych oliwek
  • łyżka kaparów
  • 1 ogórek kiszony
  • 3/4 szkl. wody spod kiszonych ogórków
  • 1 cebula
  • 1-2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 3-4 szt. suszonych grzybków
  • 3-4 szt. grzybków marynowanych (można pominąć)
  • sól, pieprz (pieprz cytrynowy jest idealny), posiekany koperek, liść laurowy

Podgrzać wywar mięsny lub rybny razem z suszonymi grzybkami i liściem laurowym. Cebulę posiekać w niezbyt drobną kostkę, podsmażyć na patelni teflonowej przetartej ręcznikiem nasączonym oliwą. Kiedy  zacznie już się "chwytać" zalać wodą z ogórków, dodać kapary i przecier pomidorowy. Pogotować przez chwilkę i dodać do rosołu.
Kiszonego ogórka pokroić w kostkę lub plastry, oliwki pokroić na plasterki, dodać razem z grzybkami do zupy.
Rybę pokroić w kostkę i także dodać do zupy. Gotować chwilę do miękkości ryby - należy pilnować, aby ryba nie zaczęła się rozpadać. Przyprawić solą oraz pieprzem. Po nalaniu na talerz posypać posiekanym koperkiem i udekorować plasterkiem cytryny.
Smacznego!

czwartek, 22 grudnia 2011

Zupa rybna z łososia

Tak, tak wiem :) Znowu ryby. Jakoś tak mam przed świętami. Zresztą, bardzo lubię ryby, a zupa rybna z łososia jest wyjątkowo smaczna! Ta zupa jest świetna na fazę PW. Gęsta, sycąca, może spokojnie stanowić jedyne danie podczas obiadu. No i oczywiście szybka :) Idealna na okres przedświąteczny - i nie tylko.
Moja powstała z "resztek" po filetowaniu ryby, możecie zrobić ją w ten sposób, lub z całego kawałka łososia. Obie wersje są równie pyszne :)

Zupa rybna z łososia
Dieta Dukana - Faza II

  • kawałek łososia bez skóry i ości
  • 2 marchewki
  • 1 papryka
  • kawałek białej części pora
  • 1 cebula
  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, słodka i pikantna papryka w proszku, listek laurowy
  • opcjonalnie: zielona pietruszka

Do garnka wlać ok. 1l wody.  Wrzucić do niego: pokrojoną w talarki marchewkę, pokrojoną w kostkę paprykę, pokrojoną (dowolnie) cebulę, pokrojony w talarki por oraz listek laurowy i sól. Podgotować warzywa do miękkości. Dodać łososia pokrojonego w kostkę, koncentrat pomidorowy i przyprawy. Pogotować jeszcze ok. 3 minut. Zupę podawać gorącą, można posypać ją natką pietruszki i świeżo zmielonym pieprzem.
Smacznego!

środa, 21 grudnia 2011

Gulasz rybny

Danie szybkie, smaczne i lekkie. Pachnie pomidorami i papryką. Smakuje nawet osobom nie lubiącym ryb :) Polecam!

Gulasz rybny
Dieta Dukana - Faza II

  • 600-700g filetów rybych
  • 2 cebule
  • 1 papryka
  • 2-3 pomidory
  • mały słoiczek koncentratu pomidorowego (ok. 4 łyżek)
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • sól, pieprz, słodka i ostra papryka

Do tego dania można użyć filetów mrożonych lub świeżych (nie polecam jedynie pangi). Jeśli używacie ryby mrożonej, dobrze ją wcześniej rozmrozić - jeśli jednak nie macie na to czasu, możecie wrzucić filety zamrożone - danie będzie nieco bardziej "mokre".
Cebulę pokroić w półksiężyce. Paprykę i pomidory pokroić w kostkę. Głęboką patelnię lub garnek przetrzeć ręcznikiem nasączonym oliwą. Podsmażyć chwilkę cebulkę, dodać paprykę i pomidory, liść laurowy i ziele angielskie, sól i pieprz, poddusić całość pod przykryciem ok. 5 min. Dodać rybę (można pokroić ją w dość duże kawałki). Wymieszać i ponownie przykryć. Dusić do miękkości warzyw. Na koniec duszenia dodać koncentrat pomidorowy, ewentualnie dosolić i dopieprzyć, posypać dość obficie słodką papryką i odrobiną ostrej (ostrą można pominąć, jeśli wolicie łagodne dania). Podawać gorące. Smacznego!

niedziela, 18 grudnia 2011

Pikantna zupa rybna

Rozgrzewająca zupa rybna, idealna na zimowe popołudnia, z lekkim cytrynowym posmakiem i "makaronem" z paluszków surimi... Tego nie da się nie polubić!

Pikantna zupa ryba
Dieta Dukana - Faza I

  • 1 kostka rosołowa warzywna odtłuszczona
  • 500-700g białej ryby (np. sola)
  • opcjonalnie: 300-400g owoców morza
  • 1 cebula
  • 1-3 ostre, nieduże papryczki (u mnie 1 szt. piri-piri)
  • 4-5 ziarenek ziela angileskiego
  • 1 liść laurowy
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego (150-200g)
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 ząbki czosnku
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz, papryka słodka i ostra, curry, imbir
  • 1 op. (250g) paluszków krabowych

 Kostkę rosołową rozpuszczamy w ok. 0,5 l. wody. Dodajemy pokrojoną w niezbyt drobną kostkę cebulę oraz pokrojony lub przeciśnięty czosnek, ziele angielskie i liść laurowy. Gotujemy razem krótką chwilę. Dokładamy owoce morza (można pominąć, jeśli nie lubicie) oraz filet z ryby. Opcjonalnie można dolać wody, jednak pamiętajcie, że ryba podczas gotowania się kurczy, a zupa powinna być gęsta i esencjonalna. Wkładamy wybraną ilość (w zależności jak ostrą chcecie zupę) papryczek, przekrojonych na pół oraz curry, imbir, sól i pieprz do smaku. Paluszki surimi kroimy w paseczki jak makaron lub ewentualnie w plasterki i dodajemy do zupy. Gotujemy krótką chwilę do miękkości ryby i wyłączamy. Dodajemy słodkiej i ostrej papryki oraz kubeczek jogurtu i dokładnie mieszamy. Wciskamy sok z cytryny (zupa powinna być lekko kwaśna) i dekorujemy posiekaną pietruszką. Podajemy na gorąco, wyławiając wcześniej papryczki z zupy.
Smacznego!

wtorek, 13 grudnia 2011

Pstrąg z sosem cytrynowym z fenkułem i porem


Dziś postanowiłam przybliżyć Wam fenkuł czyli koper włoski. Jest to mniej popularne warzywo z rodziny selerowatych o charakterystycznym, anyżkowym smaku. Fenkuł jest bardzo cennym źródłem witamin i minerałów. Jedno warzywo pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, na potas w 50%, wit.B1 również w 50%, błonnik - 33% a kwas foliowy w 23%. A oprócz tego jest po prostu smaczne :) Nadaje się do sałatek, świetnie komponuje się z rybą czy kurczakiem. Można go także podać samego, np. duszonego czy ugotować na nim zupę.
Jeśli nie lubicie anyżu, to nie jest warzywo dla Was, jeśli jednak smakuje Wam, to gorąco polecam.
U mnie dziś jako składnik sosu do ryby. Sos ten jednak także będzie pasował do kurczaka. Kombinacja smaków jest niesamowita :)

Pstrąg z sosem cytrynowym z fenkułem i porem
Dieta Dukana – Faza II

  • 2 pstrągi (lub inne ryby, np. mintaj, pod warunkiem, że nie mrożone)
  • 1 nieduża cebula
  • 1 por
  • 1 fenkuł
  • 1 cytryna
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżka maizeny (skrobi kukurydzianej)
  • pikantny pieprz (u mnie pikantna mieszanka pieprzu z Kotanyi)
  • słodzik (u mnie łyżeczka ksylitolu)
  • sól
 Pstrągi oskrobać, osuszyć, posolić i popieprzyć. Włożyć do nagrzanego do 200°C piekarnika na ok. pół godziny – najlepiej z włączoną funkcją „grill”.
Cebulę pokroić w kostkę, pora w niezbyt cienkie talarki, z fenkuła odciąć zielone listki do dekoracji i posiekać, resztę fenkuła pokroić w niezbyt drobną kostkę.
Cebulę poddusić z odrobiną wody, dodać pora i fenkuła. Wlać na dno garnka odrobinę wody, tak, aby dno zostało przykryte i przykryć pokrywką. Dusić do miękkości warzyw. Następnie w szklance mleka rozpuścić łyżkę maizeny i dodać do warzyw. Gotować aż do zgęstnienia. W międzyczasie przyprawić: słodzikiem, pikantnym pieprzem i solą. Kiedy sos zgęstnieje, wcisnąć sok z całej cytryny i potrzymać na ogniu do połączenia składników, w razie potrzeby doprawić.
Na talerz wyłożyć kilka łyżek sosu, na to rybę i posypać zostawionymi listkami fenkuła.
Smacznego :)

piątek, 9 grudnia 2011

Tortille z wędzonym łososiem



Tortille są z niemielonych otrębów owsianych wysokobłonnikowych (fotka obok), bo są nieco drobniejsze niż inne - idealnie nadają się na tortille. Pszenne także postarałam się wybrać drobniejsze. Do tego łosoś, serek wiejski i koperek. Uwielbiam je! Idealne na I fazę, ale lubię je tak bardzo, że czasem jem i w II :) Przepis na nie już kiedyś podawałam... ale wstawię znowu, żebyście nie musieli szukać ;)
Tortille z wędzonym łososiem
Dieta Dukana - Faza I

Tortille (naleśniki):
•    6 łyżek drobnych otrąb (mieszanka 4o+2p)
•    2 jajka
•    nieco ponad 1/2 szkl. mleka
•    szczypta soli
Nadzienie:
•    100-150g wędzonego łososia
•    1 op. serka wiejskiego light (150g)
•    2 łyżki posiekanego koperku

Składniki na naleśniki miksujemy krótko, tylko do dokładnego połączenia składników. Przed każdym nabraniem chochelką ciasta, należy je zamieszać, gdyż otręby opadają na dno. Wylewamy na rozgrzaną patelnię i rozprowadzamy równomiernie po patelni otręby. Smażymy na niewielkim ogniu - łatwiej wtedy przewracać tortille. Przewracamy je dopiero, jak góra naleśnika się zetnie, delikatnie podważając z boku szeroką łopatką. Najlepiej przekładać je od razu, gdyż są dość kruche.
Do środka usmażonego naleśnika nakładamy z jednej strony wędzonego łososia, serek wiejski i koperek i zwijamy w rulon. Zajadamy :)
Smacznego!

czwartek, 8 grudnia 2011

Śledziki w zalewie


na śniadanie proponuję śledziki z zalewy... bardzo bardzo smaczne, tylko dodam więcej octu następnym razem (ja lubię mocno octowe) :) Dla osób o normalnym apetycie na kwaśne będą w sam raz :)

Śledziki w zalewie
Dieta Dukana - Faza I

•    1/2 kg zielonych śledzi (u mnie malutkie śledziki)
•    3 spore ogórki konserwowe
•    3 cebule (u mnie 2 czerwone i 1 biała)
•    sól, pieprz
Zalewa:
•    1 szklanka wody
•    1/2 łyżki słodziku (u mnie ksylitol)
•    1/3 szkl. octu (10%)
•    opcjonalnie: 3 łyżki przecieru pomidorowego
•    1liść laurowy
•    3 ziela angielskie
•    5 ziarenek pieprzu
•    sól, pieprz, vegeta (najlepiej domowa)
•    3 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki

Śledzie namoczyć pół godziny w zimnej wodzie. Jeśli kupiliście malutkie, w miarę możliwości usunąć kręgosłup z ośćmi. Jeśli filety - to nie trzeba :D
Zagotować składniki na zalewę, przyprawić do smaku. Jeśli lubimy zalewę pomidorową - dodajemy przecier. Mnie smakuje z przecierem :) Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Cebulę pokroić w krążki, zagotować w niedużym garnku wodę z solą i odrobiną słodzika, do wrzącej wody wrzucić cebulę i gotować ok. 30 sek w wrzątku. Przecedzić na sitku i przestudzić.
Śledzie (jeśli filety są większe), pokroić na mniejsze kawałki. Ułożyć warstwami śledzie, ogórki i cebulkę. Całość zalać zalewą i odstawić na co najmniej dobę do lodówki.

W fazie warzywnej można dodatkowo dołożyć np. paprykę z octu, czy marchewkę (pokrojoną w plasterki i dodaną do gotującej się zalewy).