poniedziałek, 5 marca 2012

Zupa czosnkowa

Świetna w sezonie przeziębień i nie tylko... Nie bójcie się, że potem będziecie chuchać czosnkiem - mimo jego sporej ilości w zupie, aromat czosnku jest delikatny. Polecam!

Zupa czosnkowa
Dieta Dukana - Faza II

  • 2 główki czosnku
  • 1 kalarepa
  • kawałek białek części pora (ok. 6 cm)
  • 1 nieduża marchewka
  • 1 cebula
  • ok. 3-4 szkl. wody
  • opcjonalnie: 1 kostka rosołowa odtłuszczona warzywna
  • 1 kubeczek jogurtu greckiego light (lub innego gęstego) - 180g
  • 1 jajko lub 2 żółtka
  • sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, lubczyk
  • opcjonalnie: 2 kromki chleba dukanowego

Cebulę pokroić w drobną kostkę, czosnek obrać i pokroić wzdłuż w plastry, pora w talarki, kalarepę i marchewkę w drobną kostkę.
Na patelni przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym olejem zeszklić cebulę z porem, dodać czosnek (w razie potrzeby podlać nieco wodą) i chwilę przesmażyć razem, po czym dodać kalarepę i marchewkę. Przełożyć wszystko do garnka, dodać 1 łyżeczkę czosnku niedźwiedziego, a następnie wodę, sól i (opcjonalnie) kostkę rosołową. Wody powinno być tyle, aby przykryła warzywa + 2-3cm. Gotować całość do miękkości warzyw a następnie dodać 1 łyżeczkę lubczyku oraz pieprz do smaku. Zestawić z ognia. Jogurt wymieszać z 1 jajkiem lub 2 żółtkami, dołożyć 2-3 łyżki gorącej zupy i wymieszać, a następnie wlać do zupy. Całość można zmiksować na krem, jednak można także jeść ją niezmiksowaną (jak ja dzisiaj).
Jeśli ją zmiksujecie, polecam jako dodatek grzanki z chleba dukanowego: 2 kromki obsmażamy na patelni przetartej oliwą lub zapiekamy w piekarniku lub w tosterze. Ja dodatkowo posmarowałam kromki 3 przeciśniętymi ząbkami czosnku. Następnie chleb kroimy w kostkę i posypujemy zupę.
Smacznego!

czwartek, 1 marca 2012

Faszerowane żeberka cielęce

Co mogę napisać o tych żeberkach? Że chyba brak mi słów, aby opisać, jak są dobre. Soczyste mięso, pachnący grzybami farsz, chrupiący wierzch.... U mnie po obiedzie i kolacji (na którą zrobiliśmy sobie dokładkę), żeberek już nie ma.... Rewelacyjne danie zarówno dla dukających, jak i niedukających. Może stać się popisowym daniem na proszony obiad.
Polecam gorąco!


Faszerowane żeberka cielęce
Dieta Dukana - Faza II

  • 0,8-1kg żeberek cielęcych
  • duża garść suszonych grzybów leśnych (najlepiej borowików) (nieco ponad 1/2 szklanki)
  • 4 pieczarki (ok. 100g)
  • 1 marchewka
  • 1 nieduża cebula
  • 1 szkl. bulionu
  • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 2 kromki chleba dukanowego
  • 1 jajko
  • sól, sól cebulowa, pieprz, gałka muszkatołowa

Mięso powinno być prostokątnego kształtu. Jeśli chcemy użyć żeberek na proszony obiad, należy najlepiej wyciąć żebra. Jeśli nie: przecinamy żeberka na dwie połówki. Mięsa nie przyprawiamy!
Suszone grzyby zalewamy gorącym bulionem i odstawiamy do zmięknięcia.
Marchewkę kroimy w małą kostkę (ja starłam na tarce). Pieczarki także w niewielką kostkę. Cebulę podobnie- kroimy w kosteczkę.
Patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą i podsmażamy chwilę cebulę, po czym dodajemy pieczarki i marchewką i dusimy do miękkości (można podlać nieco bulionem, w którym moczą się grzyby). Zestawiamy i studzimy. Grzyby odsączamy (bulion zostawiamy) i kroimy na mniejsze kawałki.
Warzywa mieszamy z jajkiem, pietruszką, chlebem pokrojonym w drobną kostkę i suszonymi grzybami. Przyprawiamy solą cebulową, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku. Nagrzewamy piekarnik do 175ºC.
Żeberka smarujemy z jednej strony powstałą masą. Jeśli wycięliśmy kości: rolujemy ściśle w dużą roladę farszem do środka (możemy ją obwiązać), jeśli nie, składamy 2 połówki farszem do środka. Obsmażamy z obu strona na patelni przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą.
Następnie układamy mięso w formie (u mnie płytkie naczynie żaroodporne) i wkładamy do piekarnika. Pieczemy 2 godziny, podlewając od czasu do czasu bulionem. Jeśli mięso zacznie za bardzo się rumienić, można je przykryć folią aluminiową.
Podajemy gorące, w razie potrzeby przyprawiając solą i pieprzem.
Smacznego!

Zupa krem z cukinii

Ten pomysł dedykuję mojemu znajomemu wegetarianinowi, który także jest na diecie Dukana (Akira - smacznego!).
Rewelacyjna, gęsta zupa o bardzo aksamitnej konsystencji. Po prostu pyszna! Polecam bardzo!


Zupa krem z cukinii
Dieta Dukana - Faza II

  • 2 średnie cukinie (w sumie ok. 800-900g)
  • 750 ml. bulionu warzywnego
  • 1 szalotka lub 1 nieduża cebulka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka posiekanej mięty + ew. listki do dekoracji
  • 1 małe opakowanie jogurtu greckiego light (180g)
  • opcjonalnie: 2 kromki dukanowego chleba
  •  sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Cukinię pokroić w drobną kostkę (razem ze skórką). Szalotkę i czosnek posiekać w drobną kostkę.
Garnek przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą i podsmażyć chwilę czosnek z cebulą. Następnie dodać pokrojoną cukinię i - mieszając - smażyć ok. 4 minut. Dolać szklankę bulionu i dusić pod przykryciem kolejne 4 minuty. Następnie wlać resztę bulionu i gotować ok. 10-15 minut, aż cukinia będzie zupełnie miękka. Wyłączyć zupę.
Zahartować jogurt: do jogurtu wlać 2 łyżki gorącej zupy i wymieszać. Wlać kolejne 2 łyżki i ponownie wymieszać. Powtórzyć czynność po raz trzeci i dopiero dodać do zupy. Zupę zmiksować na papkę blenderem. Na sam koniec blendowania dodać posiekaną miętę. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Kromki chleba dukanowego opiekamy w tosterze lub w piekarniku na papierze do pieczenia (można to także zrobić na przetartej olejem patelni), po czym kroimy w kosteczkę.
Gorącą zupę posypujemy listkami mięty i chrupkami z chleba. - jednak sama także jest pyszna.
Smacznego!


Przepis zaczerpnięty został z tej strony i zmodyfikowany na potrzeby diety.

Key lime pie (tarta limonkowa)

Key lime pie wywodzi się z Ameryki, a dokładnie z Florydy. Tam też rosną limonki "Key lime" - jest to odmiana malutkich limonek (2-5 cm), mocno kwaśnych i gorzkawych. W Polsce nie widziałam ich nigdzie, jednak tartę możecie spokojnie przygotować z "normalnych" limonek.
Oryginalnie podobno masę w tarcie robiono bez zapiekania, mleko skondensowane (w oryginalnym przepisie słodzone) podobno ścinało się samo pod wpływem soku z limonki. Obecnie jednak całość się zapieka. I tak też ja zrobiłam ze swoją tartą.
Wiecie już zapewne, że połączenie kwaśnego i słodkiego to moje ulubiona kombinacja. Więc zapewne nie zdziwi Was moja opinia: tarta jest przepyszna! Będzie świetnym, orzeźwiającym ciastem na lato, jednak i teraz smakuje rewelacyjnie. Polecam gorąco!

Key lime pie (tarta limonkowa)
Dieta Dukana - Faza II

Spód tarty:
  • 6 kopiastych łyżek zmielonych otrębów owsianych
  • 4 kopiaste łyżki mleka w proszku
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki słodzika w pudrze (Sussina Gold) lub do smaku
  • 200g serka homogenizowanego (gęstego)
 Masa limonkowa:
  • 5 żółtek
  • 500g mleka skondensowanego light
  • skórka otarta z 2 limonek
  • nieco ponad 1/2 szkl. soku z limonek (12-15 limonek key lime lub 3-5 zwykłych)
  • 2 kopiaste łyżki Sussiny Gold lub inny słodzik do smaku
  • 1 kopiasta łyżeczka skrobi kukurydzianej
Beza:
  • 3-5 białek (w zależności, czy chcecie mieć pokryte całość ciasta, czy tylko część)
  • szczypta soli
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka ksylitolu na 1 białko (lub inny słodzik do smaku)
  • opcjonalnie: 1/4 łyżeczki kamienia winnego (creme of tartar)

Mąkę z otrębów przesiać przez sito na rozłożony papier do pieczenia. Dodać sypkie składniki i je wymieszać dokładnie, a następnie serek homogenizowany i wymieszać składniki, najlepiej bez kontaktu z dłońmi (np. widelcem) - konsystencja ciasta będzie dość mokra, tak ma być. Zawinąć ciasto w papier, na którym leży i włożyć do zamrażalnika do zamrożenia. Kiedy ciasto całkowicie zamarznie, ścieramy je na tarce o grubych oczkach na wiórki. Wysypujemy formę na tartę (polecam szklaną, ciasto lepiej odchodzi i można je w niej kroić).
Piekarnik nagrzewamy do 175ºC. Wkładamy tartę i zapiekamy 5-10 minut (ciasto powinno stwardnieć na wierzchu).
Żółtka miksujemy ze słodzikiem. Następnie dodajemy mleko skondensowane i miksujemy jeszcze chwilę, aż masa dokładnie się połączy i zrobi się lekko puszysta. Na sam koniec dodajemy sok,skórkę z limonek i skrobię kukurydzianą miksujemy jeszcze ok. 5 minut. Próbujemy czy masa jest wystarczająco słodka. Jeśli nie- dodajemy jeszcze nieco słodzika.
Podpieczone ciasto wyciągamy z piekarnika i wylewamy na nie masę limonkową. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 20 min.
W tym czasie białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy ksylitol (jeśli nie mamy ksylitolu, oddajemy sok z cytryny a słodzik dopiero na końcu) i miksujemy całość jeszcze ok. 5 minut. Na koniec dodajemy sok z cytryny i kamień winny (jeśli go posiadamy, służy do stabilizacji białek) i miksujemy jeszcze 2-3 minuty. Wykładamy masę białkową na ciasto i zapiekamy jeszcze ok. 15 minut. Jeśli chcemy, aby beza była biała, zmniejszamy temperaturę pieczenia do ok. 130ºC i zapiekamy ją 20-25 minut.
Tartę odstawiamy do całkowitego wystygnięcia i najlepiej jeszcze na kilka godzin do lodówki.
Smacznego!

Ciasto cukiniowe

Proste i szybkie do wykonania ciasto, o delikatnym smaku cynamonu i wilgotnej konsystencji. Zarówno mnie jak i męża zachwyciło. Polecam!


Ciasto cukiniowe
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 cukinia (ok. 400g)
  • 2 jajka (osobno białka, osobno żółtka)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 9 kopiastych łyżek otrębów (6o+3p) - powinny wypełnić po brzeg szklankę
  • 1/2 szkl. maślanki
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • szczypta soli

Piekarnik rozgrzewamy do 180ºC.
Cukinię obieramy z skórki, ścieramy na tarce o grubych oczkach i mocno (!) odciskamy z soku. Cukinii powinniśmy mieć ok. 1 szkl.
Wszystkie składniki (oprócz białek) mieszamy do dokładnego połączenia składników. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, a następnie delikatnie mieszamy łyżką z resztą składników.
Masą wykładamy krótką keksówkę, wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy przez ok. 40 min. Następnie wyłączamy piekarnik i zostawiamy w zamkniętym piekarniku ciasto na minimum godzinę, a najlepiej do całkowitego wystygnięcia. Ciasta nie kroimy dopóki nie wystygnie całkowicie (wilgoć ze środka musi nieco odparować), ciasto może nieco opaść- nie ma to wpływu na smak. Jednorazowo możemy zjeść 1/3 ciasta.
Smacznego!

Kwaśnica

Gotowanie kwaśnicy jest proste. Wrzucamy po kolei składniki do garnka, gotujemy i zajadamy. Kwaśnica ma podobno dobroczynne działanie na organizm - zwłaszcza męski. Wyczytałam ostatnio nawet, że działa podobnie jak viagra. Dla mnie najważniejsze jest jednak to, że jest po prostu pyszna. Polecam!


Kwaśnica
Dieta Dukana - Faza II

  • kawałek mięsa drobiowego lub wołowiny (u mnie 2 udka z kurczaka bez skóry)
  • 1 łyżka suszonej włoszczyzny
  • 2 wędzone nóżki z kurczaka (ok. 400-500g) bez skóry
  • duża garść suszonych grzybów leśnych
  • 0,5 kg kapusty kiszonej (nie odciskanej)
  • 1-2 szkl. soku spod kiszonej kapusty
  • 1 duża cebula
  • 4-5 ząbków czosnku
  • sól, pieprz, kminek, ziele angielskie, liść laurowy, jałowiec

Kawałek mięsa zalewamy mniej-więcej litrem wody, dodajemy łyżkę suszonej włoszczyzny (możecie dodać po prostu niewielką ilość surowych warzyw) i gotujemy rosół. Po zmięknięciu wyławiamy mięso, odstawiamy do ostygnięcia, a do rosołu dodajemy suszone grzyby, ziele angielskie (ok. 4-5 kulek), 1 liść laurowy oraz kilka ziarenek jałowca (także 4-5) i gotujemy razem kilka minut.
Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i obsmażamy na patelni przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą. Dodajemy do zupy.
Mięso z wędzonych nóżek kurczaka obieramy i dzielimy na mniejsze części. Dodajemy do zupy. Całość gotujemy razem ok. 5 minut.
Do garnka dodajemy kiszoną kapustę oraz sok spod niej (ilość dawkujemy w zależności jak kwaśną chcemy zupę), dodajemy kminek do smaku (u mnie ok. 1 łyżki). Całość gotujemy razem ok. 1-1,5 godziny, aż kapusta będzie całkowicie miękka, w razie potrzeby dolewając wody. Na sam koniec przyprawiamy solą (jeśli do konieczne) oraz pieprzem i dodajemy pokrojone mięso, na którym gotowaliśmy rosół. Podajemy na gorąco.
Smacznego!

czwartek, 23 lutego 2012

Tortille po meksykańsku

Świetny sposób na wykorzystanie dziennej dawki otrębów. Pyszne, sycące i ostreeee. Polecam!


Tortille po meksykańsku
Dieta Dukana - Faza II

Tortille:
  • 6 kopiastych łyżek otrębów (4o+2p), najlepiej drobnych
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 3/4 szkl. mleka chudego
Nadzienie:
  • 0,5kg mięsa z kurczaka (piersi, udka, co wolicie)
  • po 1/2 papryk: czerwonej, zielonej, żółtej
  • 1/2 szkl. ugotowanej soi
  • 2 cebule
  • opcjonalnie: sałata lodowa, pomidor
  • sól, czosnek granulowany, słodka i ostra papryka w proszku
 Sos:
  • 6 łyżek keczupu light (można zastąpić przecierem pomidorowym z kartonika)
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego z kartonika
  • sól, słodka i ostra papryka w proszku
  • opcjonalnie: tabasco

Mięso z kurczaka pokroić w drobną kostkę, przyprawić solą, czosnkiem granulowanym i paprykami w proszku (nie żałujcie ostrej papryki). Usmażyć bez tłuszczu do zrumienienia, najlepiej na patelni grillowej.
Cebulę pokroić w grubą kostkę i na patelni przetartej ręcznikiem papierowym podsmażyć do lekkiego zrumienienia.
Paprykę pokroić w kostkę. Jeśli chcemy dołożyć sałatkę lodową, kroimy lub rozdzieramy palcami na niewielkie kawałki. Pomidora kroimy w plasterki.
Kurczaka, cebulkę, paprykę, soję i sałatę mieszamy w misce. Solimy do smaku.
Wszystkie składniki sosu mieszamy razem - próbujemy, sos powinien być dość ostry.
Składniki na tortille miksujemy krótko, tylko do połączenia składników, po czym smażymy na przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą patelni. Przed każdym wylaniem porcji na patelnię, mieszamy masę (inaczej wszystkie otręby opadają na dno), po czym wylewamy na patelnię i delikatnie rozkładamy równo otręby na patelni (w przeciwnym wypadku tortille będą nierównej grubości). Smażymy na średnim ogniu po kilka minut z każdej strony. Przed przewróceniem tortilli sprawdzamy wierzch naleśnika - musi być dobrze ścięty. Potrząsamy kilka razy patelnią, aby naleśnik "obluzować", jeśli to konieczne podważamy z każdej strony łopatką i dopiero obracamy. Z podanej porcji na patelni 24cm wychodzi ok. 3-4 tortilli. Pamiętajcie, że jest to porcja na 2 dni (lub 2 osoby). Jeśli pod koniec smażenia zostanie nam bardzo gęsta masa w naczyniu - dolejcie jeszcze trochę mleka.
Tortille smarujemy sosem, wkładamy kilka plasterków pomidorów (ok 3), nakładamy farsz i zwijamy. Możemy owinąć w folię aluminiową, tak jak na zdjęciu, aby tortilla lepiej się trzymała.
Smacznego!

poniedziałek, 20 lutego 2012

Zapiekany w warzywach miszmasz

Już kiedyś wspominałam, że jestem zwolenniczką niemarnowania żywności. Obiady planuję najczęściej kilka dni naprzód i rzadko kiedy coś wyrzucam. Dziś także zaplanowałam obiad: cukinie faszerowany mielonym mięsem z marchewką. Jednak patrząc na mój koszyk ze smętnie więdnącymi resztkami warzyw, szybciutko zmieniłam plan i powstał zapiekany miszmasz. I wejdzie on na stałe do mojego menu, bo jest pyszny! Polecam bardzo!


Zapiekany w warzywach miszmasz
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1 serek wiejski light
  • 3 nieduże cukinie
  • 4 pomidory
  • 4 cebule (u mnie 2 czerwone, 2 białe)
  • 1 czerwona papryka
  • 2 łodygi z selera naciowego
  • 2-3 łyżki posiekanej zielonej pietruszki
  • garść suszonych grzybów lub 100-200g pieczarek
  • 4 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, vegeta (najlepiej domowa)
  • 1 łyżeczka kolendry (ziarenek), 1 łyżeczka kminu rzymskiego, 1 łyżka słodkiej papryki w proszku

Jeśli używamy suszonych grzybów- zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy na minimum 15-20 min, jeśli pieczarek, kroimy je w plasterki.
Piekarnik nagrzewamy do 175ºC.
Pierś z kurczaka kroimy w drobną kostkę (można też zmielić), paprykę kroimy w kosteczkę - wkładamy do jednego naczynia. Selera naciowego kroimy w plasterki i dodajemy do kurczaka. Cukinie myjemy i wydrążamy w środku, wydrążony farsz siekamy w kostkę i dokładamy do kurczaka i papryki. Wydrążamy pomidory, wydrążony środek dokładamy do pozostałych warzyw. Cebule obieramy z łupinki, odcinamy trochę górnej części (dolną zostawiamy) i wydrążamy w środku. Wydrążone środki z cebuli siekamy w kostkę i odkładamy osobno. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki, dokładamy do cebuli. Odsączone suszone grzyby lub posiekane pieczarki oraz posiekaną natkę pietruszki dokładamy do naczynia z kurczakiem i warzywami. Kurczaka z warzywami solimy, pieprzymy i przyprawiamy do smaku, a następnie dokładnie całość mieszamy.
Rozgrzewamy patelnię teflonową natartą ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą. Podsmażamy posiekaną cebulę z czosnkiem, potem dokładamy warzywa z kurczakiem i smażymy całość, aż kurczak zmieni kolor i warzywa lekko zmiękną. Zestawiamy z ognia, serek wiejski odsączamy i grudki dodajemy do kurczaka i mieszamy.
Wydrążone warzywa układamy na papierze do pieczenia. Solimy i pieprzymy a następnie napełniamy farszem mięsno-warzywnym. Mnie zostało nieco farszu, którym wypełniłam niewielkie żaroodporne naczynie. Zapiekamy całość do czas zmięknięcia warzyw (ok. 30 min.).
W podobny sposób można nadziać także papryki lub kalarepki.
Smacznego!


niedziela, 19 lutego 2012

Kurczak na szpikulcach

Pyszny i łatwy w przygotowaniu kurczak na patyczkach szaszłykowych. Lekko pikantny, o delikatnym, słodkim posmaku... Polecam!


Kurczak na szpikulcach
Dieta Dukana - Faza I

  • 1 duża podwójna pierś z kurczaka
  • 8 patyczków na szaszłyki
  • 3 łyżki keczupu light (można zastąpić 1,5 łyżki przecieru pomidorowego)
  • 2 łyżki sosu Worcestershire
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon (z górką)
  • 1 łyżeczka sosu Tabasco
  • 3 przeciśnięte ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka Sussiny Gold lub inny słodzik do smaku
  • sól, pieprz
Patyczki na szaszłyki zamoczyć w wodzie na minimum 20 min.
Kurczaka pokroić w długie, wąskie paseczki. Pozostałe składniki wymieszać i w marynacie obtoczyć kurczaka. Odłożyć do przegryzienia na minimum 30 min, a najlepiej na noc.  Rozgrzać grill lub patelnię grillową i smażyć po ok. 7 minut z każdej strony.
Smacznego!


Oryginalny przepis znajduje się tutaj.

Torcik Joconde

Dziś moje urodziny. I (niestety) faza P. Wymyśliłam jednak torcik, który można i wtedy zajadać i wystarczy na naprawdę dużo porcji :) Jest z nim troszkę pracy, ale uwierzcie mi - warto! Możecie zamiast torcika zrobić mniejsze ruloniki i przygotować niewielkie desery. Smacznego!
U mnie część "dekoracyjna" torcika jest kawowa, ale tylko dlatego, że mój mąż nie może jeść kakao. Kakao lepiej jednak się sprawi w tej roli. 

Torcik Joconde
Dieta Dukana - Faza I

Ciasto czekoladowe dekoracyjne:
  • 1 żółtko
  • 1 kopiasta łyżka bardzo drobno zmielonych otrębów owsianych (w fazie PW lepiej zastąpić ją płaską łyżką skrobi)
  • 1 kopiasta łyżeczka kakao odtłuszczonego lub błonnika kakaowego (u mnie kawy rozpuszczalnej)
  • 1 kopiasta łyżeczka Sussiny Gold lub inny słodzik do smaku
  • opcjonalnie: 1 ubite białko
Ciasto:
  • 5 jaj
  • 4 kopiaste łyżki zmielonych otrębów owsianych
  • 1 kopiasta łyżka ksylitolu + 2 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • kilka kropli aromatu migdałowego
Masa toffi:
  • 2 białka
  • 2 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • 500g sera białego mielonego do serników (u mnie President Delikatny 0%)
  • 1 łyżki żelatyny + odrobina wrzątku
  • aromat toffi
Masa bananowa:
  • 8 żółtek
  • 3 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • 500g gęstego serka homogenizowanego (u mnie Maćkowy)
  • aromat bananowy
  • 1 kopiasta łyżka żelatyny + odrobina wrzątku
Pianka kawowa:
  • 4 białka
  • 2 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • 500g gęstego jogurtu (u mnie grecki light)
  • 1 kopiasta łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 1 kopiasta łyżka żelatyny + odrobina wrzątku
Opcjonalnie "bita śmietana":
  • 4 białka
  • 4 kopiaste łyżki gęstego jogurtu naturalnego (u mnie grecki light)
  • 1 łyżka ksylitolu + 1 łyżka Sussiny (lub inny słodzik do smaku)
  • 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w niewielkiej ilości gorącej wody (ok 1-2 łyżek)
  • opcjonalnie: aromat śmietankowy

Dodatkowo na wierzch:
  •  6 rozgniecionych cukierków karmelowych bez cukru lub ewentualnie polewa czekoladowa

Wybieramy wzór, który będziemy chcieli użyć na naszym cieście. Nie wybierajcie nic bardzo skomplikowanego, bo długo zajmie Wam jego zrobienie. Powielacie wzorek w takiej ilości, aby przykryła dość dużą blachę. U mnie wyglądało to tak:
Tylko oczywiście w większym rozmiarze. Wydrukowałam 2 kartki A4 z podanym wzorem. Rozkładamy wzór na spodzie formy, której chcemy użyć (powinna być to dość duża, płaska foremka, jak na roladę). U mnie wyszły 3 linie po 3 wzorki. Przykrywamy papier z wzorami papierem do pieczenia i przystępujemy do robienia ciasta.

Rozgrzewamy piekarnik do 175ºC.
Żółtko mieszamy ze słodzikiem, kakao i zmielonymi otrębami (lub skrobią). Masa powinna być dość gęsta, ale na tyle rzadka, aby dało się ją przeciskać przez szpryckę. Jeśli będzie za gęsta, dodajemy po trochę ubitego białka, aż do uzyskania pożądanej gęstości. Otręby użyte muszą być zmielone bardzo drobno, żeby można było bez problemu masę przeciskać przez najmniejszą szpryckę. Za pomocą szprycki wyciskamy wzór według widocznego pod papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika i zapiekamy ok. 5-7 minut, tylko tyle, aby masa czekoladowa stwardniała. Wyciągamy z piekarnika.
Robimy biszkopt: białka miksujemy na bardzo sztywną pianę z ksylitolem (jeśli nie macie ksylitolu, miksujemy z szczyptą soli, a na koniec dodajemy 1 łyżkę soku z cytryny), następnie dodajemy po 1 żółtku i słodzik do smaku oraz aromat. Na sam koniec zmielone otręby i proszek do pieczenia. Ciasto wylewamy na papier pokryty wzorkiem cienką warstwą i pieczemy ok. 15 minut (do zrumienienia mocnego). Po wyjęciu natychmiast ściągamy papier do pieczenia i w czystej ściereczce rolujemy w roladę, jednak odwrotnie niż zwykłą roladę (czyli dłuższym bokiem do środka). Pamiętajmy, że wzorek powinien być na zewnątrz rolowanej rolady. Odstawiamy do wystygnięcia.
Po wystygnięciu kroimy w pasy tak, aby wzorek był widoczny. Możecie albo wykonać z pasów torcik, albo niewielkie desery, takie, jak na przykład tutaj. O bu przypadkach potrzebujecie czegoś, co przytrzyma biszkopt z boku z masą w środku. Jeśli chcecie zrobić torcik, wybierzcie tortownicę i pasy ciasta układamy wzdłuż okrągłej opaski tortownicy tak, aby postał "komin". Jeśli chcecie zrobić deser, użyjcie mniejszego naczynia lub np. cienkiej pleksi, czy kilkukrotnie złożonej foli aluminiowej. Środek "komina" będziemy wypełniać masami.
Masa 1 (toffi):
Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody (im mniej, tym lepiej).
Ser biały miksujemy ze słodzikiem i aromatem ok. 3-5 minut (ja dałam sporo aromatu, ok 20 kropli). Następnie ubijamy białka na sztywną pianę i mieszamy z masą serową. Na sam koniec dodajemy żelatynę (po troszku) i mieszamy szybko z masą serową. Wypełniamy dno "kominka" z ciasta. Wkładamy do lodówki, do lekkiego stężenia.
Masa 2 (bananowa):
Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody (im mniej, tym lepiej).
Żółtka ubijamy ze słodzikiem do białości, dodajemy serek homogenizowany i aromat bananowy. Powoli, po 1 łyżeczce dodajemy żelatynę, cały czas miksując. Wykładamy masę na masę serową. Odkładamy do stężenia.
Masa 3 (kawowa):
Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody (im mniej, tym lepiej). 
Białka ubijamy na sztywną pianę z ksylitolem (jeśli nie mamy ksylitolu, ubijamy ze szczyptą soli, na koniec dodając 1 łyżkę soku z cytryny), następnie dodajemy jogurt naturalny i kawę. Miksujemy na gładką masę. Na sam koniec dodajemy żelatynę po troszku, miksując na gładką masę. Wstawiamy do lodówki do stężenia.

Warstw jest sporo, ja swoje robiłam pod kątem sporego tortu, może być tak, że Wam w mniejsze desery nie zmieści się aż tyle. Dlatego róbcie je pojedynczo, pozwalając stężeć między zrobieniem jednej  a drugiej warstwy. Tradycyjne deser ten polewa się polewą czekoladową. Możecie tak zrobić. Dla mojego nietolerującego kakao męża, zrobiłam jeszcze jedną warstwą z bitej śmietany, posypanej rozgniecionymi cukierkami karmelowymi (bez cukru). Jeśli macie ochotę zrobić to w ten sam sposób, przystępujemy do zrobienia jeszcze jednej warstwy.
Białka ubijamy z łyżką ksylitolu na sztywną pianę (jeśli nie macie ksylitolu, podobnie jak wyżej, ubijamy białka ze szczyptą soli, po czym dodajemy 1 łyżkę soku z cytryny), dodajemy jogurt oraz pozostały słodzik. Możecie dodać aromat śmietankowy, jednak nie jest to konieczne. Na sam koniec dodajemy po troszku rozpuszczoną żelatynę, cały czas miksując. Wykładamy na pozostałe masy i odstawiamy do stężenia. Przed samym podaniem posypujemy rozkruszonymi cukierkami. Możecie też posypać odtłuszczonym kakao (błonnik kakaowy do posypywania się nie nadaje!). Smacznego!


Robienie biszkoptu krok po kroku w formie deseru znalazłam tutaj. Podany przepis jednak jest niedietetyczny, pamiętajcie więc, że ma służyć tylko jako wskazówka wykonania :)