środa, 8 lutego 2012

Crème brûlée

Długo marzył mi się ten francuski deser. Największy problem miałam z karmelem. Żaden ze słodzików niestety się nie karmelizuje. Kupiłam w końcu cukierki karmelowe bez cukru... i udało się! Dziś delektowałam się cudownym smakiem crème brûlée, boskim połączeniem delikatnego waniliowego i chrupkiego karmelu.... mmmm... Polecam bardzo! Będzie to mój ulubione deser dukanowy od dnia dzisiejszego :)


Crème brûlée
Dieta Dukana - Faza II

  • 3 białka i 5 żółtek
  • 1/2 szkl. mleka odtłuszczonego (u mnie 0,5%)
  • 1 duży jogurt naturalny (340g)
  • 1 laska wanilii
  • opcjonalnie: 1/2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 3 łyżki Sussiny Gold (lub inny do smaku)
  • 1 łyżka ksylitolu (cukru brzozowego)
  • 2 cukierki karmelowe bez cukru

Rozgrzewamy piekarnik do 160ºC.
Mleko wymieszać z jogurtem w garnku, dodać słodzik oraz skrobię (można pominąć, ale nieco zagęszcza krem). Laskę wanilii przeciąć wzdłuż i wyskrobać nasionka, dodać do mleka z jogurtem. Samej "laski" nie wyrzucajcie. Wrzućcie ją do opakowania ze słodzikiem w pudrze, będziecie mieć na później "cukier waniliowy".
Całość podgrzewamy na piecu mieszając, aż będzie mocno ciepłe (Ale uwaga! Nie gotujemy!). Zestawiamy z ognia.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Następnie dodajemy po 1 żółtku. Na sam koniec gorące mleko z jogurtem po jednej łyżce, cały czas miksując. Masę przekładamy do kokilek lub innych niewielkich naczyń do zapiekania, wypełniamy naczynia jak najbardziej, bo krem nieco opadnie podczas pieczenia. Kremu wychodzi sporo, u mnie było to 6 foremek + 1 duża forma.
Wkładamy kokilki do piekarnika i zapiekamy ok. 30 min. Następnie wyciągamy, studzimy i wkładamy do lodówki.
Cukierki karmelowe rozgniatamy na miazgę (ja włożyłam je do woreczka foliowego i rozbiłam tłuczkiem do mięsa) i łączymy z łyżką ksylitolu.
Tuż przed podaniem na zimny krem wysypujmy po niecałej łyżeczce ksylitolu z karmelowymi cukierkami (gdyby brakło cukru, można dorobić z tych samych proporcji). Opalamy palnikiem gazowym (są takie przeznaczone do kuchni i crème brûlée), aż lekko zacznie brązowieć (cukier na wierzchu najpierw zacznie wilgotnieć, potem dopiero delikatnie się rumienić, trwa to chwilę, więc proszę nie tracić cierpliwości). Drugim sposobem jest mocne nagrzanie piekarnika (200-220ºC) z włączoną górną grzałką i włożenie kokilek blisko górnej grzałki, aż zacznie ksylitol brązowieć.
Sam krem także jest przepyszny, możecie podać go np. z polewą czekoladową, jednak najlepiej smakuje podany z warstwą karmelową.
Smacznego!

poniedziałek, 6 lutego 2012

Żołądki po myśliwsku

Dukan poleca podroby drobiowe w swojej książce z konkretnego powodu: zawierają dużo białka. Dziś więc pomysł na żołądki drobiowe po myśliwsku. Pyszne, zdrowe i proste do przygotowania. Polecam!


Żołądki po myśliwsku
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 kg żołądków drobiowych (z kurczaka lub indyka)
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 duża cebula
  • ok. 10 szt. średnich pieczarek
  • 3 ogórki kiszone
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 liść laurowy
  • 1 kopiasta łyżka słodkiej papryki
  • ostra papryka w proszku do smaku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • vegeta (najlepiej domowa)
  • pieprz i sól do smaku

Żołądki drobiowe pokroić na mniejsze kawałki. Zalać wodą i zagotować. Odcedzić, przepłukać, jeszcze raz zalać wodą (gdzieś do 3/4 wysokości żołądków), dodać trochę vegety, liść laurowy i sól i zagotować. Gotować pod przykryciem, aż żołądki zmiękną (warto tutaj skorzystać z szybkowaru, jeśli go posiadacie i wstawić żołądki na ok. 30 minut). Następnie dodać pokrojoną w grubszą kostkę cebulę, paprykę pokrojoną w kostkę, pieczarkarki pokrojone w plastry i koncentrat pomidorowy. Dosolić jeśli to konieczne, dodać pozostałe przyprawy (ostrej papryki tyle, ile lubimy). Pogotować jeszcze kilka minut, aż warzywa zmiękną, po czym na sam koniec dodać pokrojonego w plasterki ogórka kiszonego i wspólnie pogotować jeszcze 3-5 minut. Podawać na ciepło.
Smacznego!

niedziela, 5 lutego 2012

Ćevapčići

Danie z kilku gatunków mięsa wywodzące się z Bałkanów. Ma wiele różnych lokalnych odmian. U mnie dziś "odchudzona" wersja podstawowa. Możecie dołożyć do niej dodatkowe przyprawy, takie jak mięta lub tymianek czy oregano. Obiad ten możecie przygotować dla całej rodziny, nie tylko dla siebie, zmieniając tylko dodatki, bo ćevapčići zasmakują każdemu. Polecam bardzo!


Ćevapčići
Dieta Dukana - Faza I

  • 1 kg mięsa wołowego
  • 2 duże czerwone cebule
  • 6 dużych ząbków czosnku
  • 2 łyżki suszonej natki pietruszki
  • 2 kopiaste łyżki słodkiej papryki
  • 2 łyżki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 szkl. gazowanej wody mineralnej (50ml)

Wołowinę pokroić na mniejsze kawałki i zmielić (polecam mielenie samemu lub ewentualnie chodzenie do punktów, gdzie mięso mielą nam z wybranego przez nas kawałka). Jeśli mielimy samemu, możemy dodać do mielenia cebule. Jeśli nie: cebule bardzo drobniutko kroimy. Czosnek przeciskamy przez praskę. Dodajemy wszystkie przyprawy oraz sodę oczyszczoną i wodę mineralną i wyrabiamy ręką ok. 15 minut. Po tym czasie odstawiamy mięso do lodówki na minimum godzinę, a najlepiej na noc.
Z mięsnej masy formujemy podłużne "kotleciki". Najlepiej robić to mokrymi dłońmi, bo masa dość mocno się klei. Kotleciki możemy: upiec na grillu (polecam najpierw użyć aluminiowych tacek, a na sam koniec położyć na ruszcie, aby uzyskać charakterystyczne "paski"), usmażyć na patelni grillowej lub upiec w piekarniku (najlepiej w 200ºC, z włączoną funkcją "grill", jeśli ją posiadacie). Podawać na ciepło, najlepiej z sosem tzatziki.
Smacznego!

sobota, 4 lutego 2012

Torcik z masą karmelową

Dziś troszkę bardziej "grzeszny" wypiek. Zawiera niewielką ilość skrobi - taka ilość jednak "ginie" w cieście, więc nie powinniśmy się jej obawiać :) W ramach eksperymentu do biszkoptu użyłam niemielonych, drobnych otrębów, biszkopt zrobił się nieco bardziej chrupiący i ładnie komponuje się z puszystą, karmelową masą. Całość ładnie podkreśla kwaśny lukier, będzie jednak także pasować polewa czekoladowa. Jest to jeden z bardziej udanych wypieków na blogu. Polecam gorąco!
Torcik będzie idealny na formę Ø 20cm, ja upiekłam w 24cm i jest nieco zbyt płaski.
Jednorazowo możemy zjeść 1/4 tortu.


Torcik z masą karmelową
Dieta Dukana - Faza II

Biszkopt:
  • 8 kopiastych łyżek otrąb owsianych (ja użyłam drobnych)
  • 4 kopiaste łyżki otrąb pszennych
  • 3 płaskie łyżki Sussiny Gold + 1 łyżka ksylitolu (lub inny słodzik do smaku)
  • 5 jajek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • opcjonalnie: 1 kopiasta łyżka błonnika kakaowego lub kakao odtłuszczonego
Masa karmelowa:
  • 2 szklanki mleka skondensowanego light
  • 4 płaskie łyżki ksylitolu
  • 1/2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (lub 1 płaska łyżka skrobi kukurydzianej)
  • opcjonalnie: kilka kropli aromatu karmelowego lub toffi
"Lukier" cytrynowo-pomarańczowy:
  • sok z 1 cytryny
  • 2 kopiaste łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • kilka kropli aromatu pomarańczowego
  • 2 szczypty żelatyny
Lub polewa czekoladowa z tego przepisu

Rozgrzać piekarnik do 170ºC.
Wymieszać otręby, proszek do pieczenia i słodzik (Sussinę), jeśli macie ochotę na biszkopt czekoladowy, dodajcie jeszcze kakao. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę z 1 łyżką ksylitolu (jeśli nie mamy ksylitolu, ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywno, po czym na koniec dodajmy 1 łyżkę soku z cytryny). Następnie cały czas miksując dodawać po 1 żółtku. Wyłączyć mikser i do białek dodać otręby wymieszane z pozostałymi składnikami. Wymieszać delikatnie, ale dokładnie łyżką. Wyłożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 45 minut. Następnie wyjąć z piekarnika, upuścić z wysokości ok. pół metra na ziemię, włożyć do ciepłego piekarnika i studzić przy uchylonych drzwiczkach do wystygnięcia.
Przystąpić do wykonania kremu: mleko skondensowane wlać do garnka (pozostawić ok. 1/4 szklanki), dodać ksylitol (masa wychodzi dość słodka, ale pasuje znakomicie do torcika). Zagotować a następnie skręcić ogień na minimum i gotować na wolnym ogniu, mieszając od czas do czasu około godziny. Mleko powinno leciutko ściemnieć (ale niewiele) i nabrać karmelowego smaku. Po tym czasie w pozostałej 1/4 szklanki mleka rozmieszać 1/2 opakowania budyniu waniliowego (lub skrobię) i wlać do gotującego się mleka. Gotować jeszcze chwilę, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje. Zestawić z ognia, dodać 1 łyżeczkę żelatyny i zmiksować przez ok. 5 minut, aż żelatyna się rozpuści, a masa nabierze puszystości. Można dodać kilka kropli aromatu dla wzmocnienia smaku, jednak nie jest to konieczne. Myślę, że można także spróbować całość masy zagęścić żelatyną, dodając jej ok. 3 płaskich łyżeczek zamiast skrobi.
Jeśli wykonujemy lukier pomarańczowy: do niewielkiego garnka wlać sok z cytryny i wsypać słodzik, podgrzać, aż całość będzie ciepła a słodzik dobrze się rozpuści. Zestawić z ognia, dodać odrobinę aromatu pomarańczowego (uwaga! nie należy przesadzić) oraz 2 szczypty żelatyny. Wymieszać dokładnie.
Biszkopt przekroić na 2 blaty. Przełożyć masą karmelową. Na górę położyć polewę czekoladową lub lukier cytrynowo-pomarańczowy. Odstawić do lodówki do zastygnięcia.
Smacznego!

Kurczak śródziemnomorski

Pyszna zapiekanka z kurczakiem w śródziemnomorskim stylu, z pomidorami, bakłażanami i ziołami... Polecam!


Kurczak śródziemnomorski 
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 duża podwójna pierś z kurczaka
  • 1 bakłażan (ewentualnie cukinia)
  • 1 puszka pomidorów (mogą być z ziołami lub z czosnkiem)
  • 20 dag startego żółtego sera Piórko (3% tłuszczu)
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 3-4 pieczarki
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • zioła (najlepiej świeże): tymianek, bazylia, oregano

Bakłażana pokroić w plastry, posolić i odstawić, aż puści sok. Opłukać wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem. Następnie bądź zgrillować na patelni (patelnię teflonową bądź grillową przetrzeć ręcznikiem nasączonym olejem i usmażyć bakłażany z obu stron), bądź w piekarniku (rozłożyć na papierze do pieczenia i ok. 20 min. piec w 200ºC).
Do pomidorów z puszki dodać pokrojony w plasterki czosnek, bazylię i oregano (ja dałam po płaskiej łyżce) oraz koncentrat pomidorowy. Postawić na ogniu i gotować, aż sos mocno zgęstnieje (całość zapiekanki będzie wtedy mniej mokra). Na koniec doprawić solą i pieprzem
Kurczaka pokroić w kostkę, posolić, posypać tymiankiem i obsmażyć na przetartej oliwą patelni (najlepiej sprawdza się patelnia grillowa).
W naczyniu do zapiekania układać warstwami: kurczaka, połowę sosu pomidorowego, bakłażany, drugą połowę sosu pomidorowego, pokrojone w plasterki pieczarki, całość posypać serem Piórko i wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika na ok. 30 minut. Smacznego!

piątek, 3 lutego 2012

Ciasto jogurtowe bez skrobi

Wielokrotnie polecano mi już przepis na ciasto jogurtowe, nie robiłam go jednak, ze względu na obecność skrobi kukurydzianej w przepisie - ja staram się jej nie używać. Dziś "na głodzie" czegoś słodkiego postanowiłam je zrobić i wymyśliłam wersję z otrębami, proporcje zrobiłam "na oko" i okazały się trafione. Do mojego ciasta zrobiłam także polewę czekoladową z olejem parafinowym, dodał jej połysku i gładkości, czego mi poprzednio brakowało - ciasto zostało polewą przełożone i polane. Ciasto jest pyszne! Wilgotne i leciutko chrupiące od otrębów. U mnie "zniknęło" jeszcze zanim zdążyło ostygnąć. Polecam bardzo!


Ciasto jogurtowe bez skrobi
Dieta Dukana - Faza I

  • gęsty jogurt 340g (u mnie bałkański light)
  • 5 średnich jaj
  • 4 kopiaste łyżki otrąb owsianych + 2 kopiaste łyżki pszennych
  • 3 łyżki Sussiny Gold + 1 łyżka ksylitolu (lub inny słodzik do smaku)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • dowolny aromat (u mnie śmietankowy)
Polewa czekoladowa:
  • 1 łyżka (z górką) błonnika kakaowego lub kakao o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 1,5 łyżki oleju parafinowego
  • 3-4 łyżki mleka 0,5%
  • 2 łyżki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)
  • 15 kropli aromatu Nugatowy Raj (lub inny do smaku)

Piekarnik rozgrzać do 150ºC.
Oddzielić żółtka od białek. Żółtka ubić na jasną masę z 3 łyżkami Sussiny Gold. Następnie dodać jogurt (cały czas miksując), aromat, proszek do pieczenia i otręby. Osobno ubić białka z 1 łyżką ksylitolu (jeśli nie mamy ksylitolu, białką ubić ze szczyptą soli i na koniec ubijania dodać łyżkę soku z cytryny). Białka muszą być bardzo sztywne! Wyłożyć na masę żółtkową białka i delikatnie wymieszać łyżką (nie miksować). Do pieczenia ciasta użyć silikonowej formy lub wyłożonej papierem do pieczenia (ciasto dość trudno odchodzi) - u mnie forma o wielkości 21x26cm, ale może być mniejsza, bo ciasto nie rośnie prawie wcale.
Piec ok. 25-30 minut w temperaturze 150ºC, a następnie skręcić temperaturę na 125ºC i dopiekać jeszcze ok. 30 minut. Przestudzić przy uchylonych drzwiczkach od piekarnika.
Przygotować polewę: wszystkie składniki wymieszać na gładką masę (nie ma potrzeby miksowania), dodając tyle mleka, aby uzyskać pożądaną gęstość. U mnie ciasto zostało przekrojone na pół (nie wzdłuż, tylko przez środek), następnie na połowę ciasta została wylana polewa czekoladowa, przykryte drugą połówką i pokryte polewą. Ciasto bez polewy jednak także jest pyszne :)
Smacznego!

Rozgrzewający kurczak z pieprzem syczuańskim

U mnie dziś straszny mróz. Temperatura spadła poniżej -20ºC. Przy takiej pogodzie łatwo się przeziębić. Prezentowany dziś przepis to mój pomysł na odporność i równocześnie przyspieszenie metabolizmu podczas diety. Imbir pobudza krążenie, przyspiesza spalanie tłuszczu i likwiduje cellulit, czosnek walczy z wirusami i bakteriami, zadziała także łagodząco przy uporczywym katarze, cebula wykazuje właściwości bakteriobójcze, moczopędne i pobudzające perystaltykę jelit, pieprz syczuański razem z imbirem i żeń-szeniem jest uważany za afrodyzjak, ma też działanie antyseptyczne, sos sojowy wzmacnia florę bakteryjną jelit a w medycynie chińskiej używa się soi jako leku na bóle głowy, bezsenność i przeziębienie, ostre przyprawy (jak chilli) pobudzają metabolizm.
Oprócz tego kurczak przygotowany w ten sposób jest po prostu smaczny, soczysty i nie wymaga dużo pracy, więc zachęcam do jego zrobienia.


Kurczak z pieprzem syczuańskim
Dieta Dukana - Faza I

  • 1 kurczak bez skóry
  • 2 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 5-6 dużych ząbków czosnku
  • 5-6 cm korzenia imbiru
  • 3-4 łyżeczki sproszkowanej papryczki chilli lub 3 suszone papryczki chilli, pokruszone
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 1 łyżeczka słodziku (u mnie Sussina Gold)
  • 1 niewielki pęczek cebuli dymki (3-4 cebulki wraz ze szczypiorem)

Kurczaka dzielimy na 10 części: osobno skrzydełka, udka, podudzia, piersi (każdą pojedynczą pierś przekroić jeszcze na pół). Możemy także wykorzystać same piersi czy nóżki, zmniejszając ilość pozostałych składników.
Pieprz syczuański wrzucamy na patelnię i prażymy przez kilka minut (prażenie wydobywa smak pieprzu). Kurczaka pakujemy do worka foliowego do pieczenia, zamkniętego z jednej strony, i dodajemy przyprawy: sos sojowy, uprażony pieprz syczuański, słodzik, imbir starty na tarce o małych oczkach, pokrojony w plastry czosnek, dymkę pokroją w kawałki, słodką i ostrą paprykę. Zamykamy woreczek z drugiej strony i kilkukrotnie obracamy kurczaka w worku, aby obtoczyć go przyprawami i aby dokładnie się wymieszały. Odstawiamy na kilkanaście minut.
Włączamy piekarnik na 180ºC i po jego rozgrzaniu wkładamy do środka kurczaka. Zapiekamy ok. 1 godziny - ja na ostatnie 20 minut otwarłam worek, aby kurczak nabrał nieco chrupkości z zewnątrz. Smacznego!

czwartek, 2 lutego 2012

Śródziemnomorska zupa rybna

Na przepis natknęłam się przypadkiem, przeglądając blog Lepszy smak. Szybko postanowiłam dokonać niewielkich zmian, aby pasowała do diety Dukana. Gęsta, sycąca zupa, idealna na chłody :) Polecam!


Śródziemnomorska zupa rybna
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 l wywaru z ryb (u mnie ugotowany na głowie z ryby)
  • 700-800g filetów z ryby (najlepiej świeżych)
  • 250g owoców morza lub krewetek (można pominąć)
  • 2 duże czerwone cebule
  • starta skórka z 1 cytryny
  • 1/2 łyżeczki nitek szafranu
  • 1 por (biała część)
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 czerwona papryka
  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • posiekana natka pietruszki do posypania
  • sól, pieprz, słodka papryka w proszku

Szafran zalać 2-3 łyżkami wrzątku i odstawić.
Cebule pokroić w grubą kostkę, czosnek w plasterki, pora w talarki. Paprykę pokroić w grubą kostkę, a rybę w kilkucentymetrowe kawałki.
Do dużego garnka wlać na dno nieco wody i udusić pod przykryciem (przez ok. 10 min.) czosnek, cebulę i pora. Dodać pomidory z puszki, skórkę z cytryny, liść laurowy i paprykę i dusić kolejne 10 minut. Po tym czasie wlać wywar rybny, dodać koncentrat pomidorowy oraz szafran i doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 10-15 min. Po tym czasie dodać owoce morza oraz pokrojoną rybę, przyprawić ziołami prowansalskimi, solą, pieprzem oraz słodką papryką. Gotować 5-10 minut, aż ryba stanie się miękka. Uważać, aby nie przegotować, bo ryba się rozpadnie. Podawać na gorąco, posypane natką pietruszki. Smacznego!

środa, 1 lutego 2012

Panaeng Curry z wołowiny

Postanowiłam dziś wypróbować nowy przepis na curry, tym razem pochodzący z Tajlandii. Panaeng curry jest jedną z najłagodniejszych odmian curry. Powiem szczerze jednak, że wolę jego ostrzejsze odmiany. Potrawa jest dobra, ale wielkiego WOW na moim kubkach smakowych nie było. Następnym razem przygotuję jednak ostrzejsze curry ;) Przepis jednak warto wypróbować, chociażby dla odmiennego smaku.


Panaeng Curry z wołowiny
Dieta Dukana - Faza I

  • 700g wołowiny pokrojonej w cienkie paseczki
  • 2 łyżki czerwonej pasty curry
  • 1 szklanka mleka skondensowanego light
  • 3 listki limetki kaffir (mogą być suszone) i/lub skórka z 1 limonki pokrojona w cienkie paseczki
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżeczka Sussiny Gold lub innego słodziku
  • 1 łyżeczka pasty tamaryndowej lub zamiennie: 2 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej lub 3 łyżki soku z limonki
  • 1/2 ostrej czerwonej papryczki (bez pestek), pokrojoną w cienkie paseczki

Dużą patelnię lub woka przecieramy  ręcznikiem papierowym nasączonym olejem. Wylewamy na patelnię 3-4 łyżki mleka skondensowanego light i rozgrzewamy na mocnym ogniu. Dodajemy pastę curry i podgrzewamy ok. 2-3 minut, aż pasta zacznie mocno pachnieć i tracić czerwony kolor. Dodać pokrojoną wołowinę, dokładnie wymieszać z pastą i smażyć ok. 7-10 min. aż wołowina straci kolor.
Do mleka skondensowanego dodajemy aromat kokosowy (u mnie ok. 20 kropli, musi mieć mocny kokosowy aromat), dodajemy mleko do mięsa, dodajemy także sos rybny i pastę tamaryndową, pokruszone listki limetki kaffir i słodzik, całość mieszamy, ewentualnie podlewając wodą, jeśli sos za bardzo się zagęści, aż mięso zmięknie. Wykładamy na talerz i posypujemy pokrojoną skórką z limonki oraz czerwoną papryczką. Skrapiamy kilkoma kroplami aromatu kokosowego i jemy.
Smacznego!


źródło przepisu: Panang Curry

Pancakes z dżemem

Zachciało mi się odmiany od tradycyjnych naleśników. Postanowiłam zrobić naleśniki amerykańskie, czyli "pancakes". Smak odbiega nieco od tradycyjnych naleśników amerykańskich, ale placuszki mają swój własny, oryginalny smak. Dziś u mnie z dodatkiem dżemu, który można jeść w fazie P (przepis na dżem podaję także). Połączenie: niebo w gębie. Oczywiście naleśniki możecie jeść z innym dżemem dukanowym czy serkiem. Z pozostałych po pieczeniu naleśników żółtek możecie też zrobić custard cream i dodać go do naleśników. Polecam!


"Pancakes" z dżemem
Dieta Dukana - Faza I

Pancakes (2 porcje):
  • 4 białka
  • 2/3 szkl. kefiru 0% (lub ewentualnie jogurtu)
  • 4 kopiaste łyżki drobnych otrębów owsianych
  • 2 kopiaste łyżki otrębów pszennych
  • szczypta soli
  • 1 płaska łyżka Sussiny Gold lub inny słodzik do smaku
  • kilka kropli aromatu waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Dżem owocowy:
  • 4-5 torebek ulubionej herbaty owocowej (u mnie: poziomkowa)
  • kilka kropli aromatu o takim samym smaku, jak herbaty
  • 2 kopiaste łyżki suszonych jagód goji
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • słodzik do smaku
  • kwasek cytrynowy do smaku

Dżem:
Jeśli mamy ochotę na naleśniki z tym dżemem należy przygotować go wcześniej (najlepiej dzień wcześniej wieczorem, aby zdążył stężeć). Herbatę owocową (idealna będzie jakaś w czerwonym kolorze: truskawkowa, malinowa, wiśniowa lub inna) wkładamy do kubka, dodajemy suszone jagody goji i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy do zaparzenia. Po zaparzeniu wyciągamy torebki herbaty a do naparu dodajemy kwasek cytrynowy (ja lubię dość kwaskowaty dżem, więc u mnie 1 łyżeczka) oraz słodzik do smaku. Wlewamy całość do blendera, dodajemy żelatynę i blendujemy chwilę. Odstawiamy do ostygnięcia, a potem wkładamy do lodówki do zastygnięcia. Po zastygnięciu mieszamy łyżką.
Pancakes:
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Miksując cały czas dodajemy kefir, a następnie otręby i sodę. Na sam koniec dodajemy słodzik oraz aromat waniliowy.
Patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i rozgrzewamy. Formujemy niezbyt duże placuszki na patelni, zachowując między nimi odstępy (nieco urosną). Smażymy na niewielkim ogniu po kilka minut z każdej strony. Przewracać należy je delikatnie, aby się nie rozpadły. Jeśli podajemy je z dżemem, na który przepis podałam powyżej: albo nakładamy dżem i natychmiast podajemy, albo lekko studzimy placuszki i dopiero nakładamy dżem (aby się nie "upłynnił). Z wierzchu można posypać słodzikiem.
Smacznego!