Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzywa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 sierpnia 2012

Cukinie nadziewane grzybami i amarantusem

Ostatnio zafascynował mnie amarantus - podobno jedna z najstarszych roślin uprawnych. Zaletami amarantusa są:
- wysoka zawartość białka o wyższej wartości biologicznej niż białko z mleka
- duża zawartość cennych związków tłuszczowych, w tym głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych, które zmniejszają ryzyko chorób serca i rozwój miażdżycy
- ma tokotrienole i błonnik obniżające poziom cholesterolu
- zawiera bogactwo związków mineralnych: żelaza, wapnia, magnezu
- duża zawartość skwalenu opóźniającego procesy starzenia się organizmu.
- jest produktem bezglutenowym

Jaki z tego wniosek? Należy jeść dużo amarantusa ;) Albo przynajmniej często.
Jest nie tylko zdrowy ale i smaczny: z wyglądu nieco przypomina kaszkę kuskus. W Polsce można go dostać w kilku postaciach: ziaren (nadają się przede wszystkim do gotowania, np. jako zamiennik kaszy), mąki (świetna do wypieków, należy tylko pamiętać, żeby dawać jej nie za dużo (max. do 5-10%), ponieważ ciasto z jego za dużą zawartością robi się ciężkie i gliniaste, najlepiej także mąkę przechowywać w zamrażarce, wyciągając po trochu w miarę potrzeby - ze względu na sporą zawartość tłuszczów szybko się psuje), "popping" czyli amarantus ekspandowany: świetny do wypieków i musli, oraz płatki z amarantusa, z których ja osobiście uwielbiam owsiankę.
Po tym nieco przydługim wstępie pora na pierwszą odsłonę dania z amarantusa: faszerowane cukinie. Danie bez mięsa, zdrowe i bardzo, bardzo smaczne. Świetnym dodatkiem są powracające na stoły liście komosy - zapomnianej kuzynki szpinaku. Polecam!


Cukinie faszerowane grzybami i amarantusem
Dieta Dukana - Faza III

  • 4-5 niezbyt dużych cukinii
  • ok. 250g leśnych grzybów: najlepiej kurek, lub ewentualnie podgrzybków lub innych
  • 1 cebula
  • ok. 200-300g startego sera żółtego Piórko
  • 1/2 szkl. amarantusa
  • sól, pieprz
  • garść listków komosy (lub 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki)

Rozgrzać piekarnik do 180ºC.
Amarantus ugotować w 1 i 1/2 szkl. osolonej wody przez ok. 15 minut z drobno pokrojoną komosą (jeśli jej nie macie - pomińcie). Odcedzić na bardzo drobnym sitku.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, zrumienić na przetartej olejem patelni teflonowej. Dodać grzyby: kurki możemy zostawić w całości, inne grzyby pokroić niezbyt drobno. Dolać niewielką ilość wody (aby przykryła dno) i poddusić. W tym czasie cukinie obrać i wydrążyć. Miąższ pokroić i dodać do grzybów, całość dusić jeszcze ok. 5-10 minut.
Grzyby wymieszać z amarantusem oraz (jeśli nie użyliśmy komosy) natką pietruszki. Wypełnić wydrążone cukinie i posypać startym żółtym serem Piórko.
Zapiekać ok. 20-30 minut, aż cukinia będzie miękka.
Smacznego!

La comida interesante

Kiedyś znalazłam taki przepis na Czarnej Oliwce i skuszona jego interesującą nazwą - zrobiłam. I byłam zachwycona. Oryginalnie danie jest bez mięsa. U mnie dziś dodatkowo z kurczakiem (dla mojego męża obiad, w którym mięsa nie ma, to nie obiad ;) ), jednak równie pyszny smakuje z samymi warzywami. W III fazie polecam jeść go z makaronem, jednak i w II fazie można to danie przygotować, po prostu pomijając makaron. Polecam gorąco!


La comida interesante
Dieta Dukana - Faza III, Faza PW

  • 1 brokuł (lub 1 opakowanie mrożonego)
  • 1/2 kg pieczarek
  • 1 większa cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie
  • opcjonalnie: 1 pierś z kurczaka
  • opcjonalnie (dla fazy III): 2 szklanki ugotowanego makaronu pełnoziarnistego
Sos:
  •  2 szklanki mleka
  • 1 odtłuszczona kostka rosołowa
  • 1 serek wiejski light (150g)
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • 50g startego na tarce o drobnych oczkach sera żółtego Piórko (lub w fazie III dowolnego żółtego)
  • sól, papryka słodka w proszku

Dużą patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowy nasączonym olejem (lub pryskamy sprayem) i rozgrzewamy. Cebulę i czosnek siekamy w kostkę i delikatnie rumienimy na patelni. Brokuł (jeśli jest świeży) dzielmy na niewielkie różyczki i dodajemy do cebulki, Dolewamy odrobinę wody i dusimy pod przykryciem na małym ogniu ok. 10 minut (jeśli używamy mrożonych brokułów, nie ma potrzeby dolewania wody a czas duszenia skracamy do 5 minut). Pieczarki ścieramy na tarce o grubych oczkach lub kroimy w drobną kostkę i dorzucamy do brokułów. Dodajemy sól, pieprz i zioła prowansalskie. Dusimy całość do miękkości (ok. 10 minut). Brokuły rozdrabiamy widelcem na nieco mniejsze części.
Jeśli chcecie zrobić danie z kurczakiem: Kroimy mięso w kostkę, posypujemy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi i wrzucamy na rozgrzaną patelnię (polecam grillową). Smażymy ok. 10-15 minut, tak, aby mięso w środku nie było surowe. Mieszamy z brokułami.
Przygotowujemy sos:
Mleko mieszamy ze skrobią, dodajemy serek wiejski i starty żółty ser i wstawiamy na bardzo mały ogień, dodajemy kostkę rosołową. Podgrzewamy powoli mieszając, aż sos zgęstnieje - nie dopuszczamy do zawrzenia, bo sos może się zważyć (nie ma to wpływu na smak, ale struktura nie będzie zwarta). Przyprawiamy solą (jeśli to konieczne) i słodką papryką w proszku. Jeśli chcecie mieć gładki sos bez żadnych grudek: proponuję skorzystać z blendera i zblendować całość.
Na makaron wykładamy brokuły, całość polewamy sosem i zajadamy.
Smacznego!

środa, 4 kwietnia 2012

Topinambur z grzybami

Jakiś czas temu naczytałam się, jakim wartościowym warzywem jest topinambur. Na przedświątecznych zakupach znalazłam go w jednym ze sklepów i - niewiele myśląc - zakupiłam. Nie mam pojęcia, czy można go stosować na diecie Dukana, nie ma go ani w dopuszczalnych, ani w zakazanych warzywach. Postanowiłam jednak wypróbować go - mimo wszystko, tym bardziej, że nie zawierają skrobi, lecz inulinę. Osobom na diecie polecam go jednak raczej w fazie III i IV.
Topinambur to inaczej słonecznik bulwiasty. Właśnie te bulwy są jadalne i bardzo bogate przede wszystkim w żelazo. Konsystencją i wyglądem po ugotowaniu przypominają nieco ziemniaki, jednak mają dość mocny, słonecznikowy właśnie posmak. Dziś u mnie w towarzystwie boczniaków. Po prostu pyszne!


Topinambur z grzybami
 
  • 500g bulw topinambura
  • 250g boczniaków (mogą być także kurki lub ewentualnie pieczarki)
  • 3 szalotki lub 1 czerwona cebula
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
 
Topinambur umyć, obrać i wstawić do garnka z osoloną wodą. Ugotować do miękkości i pokroić w kostkę.Cebulę pokroić w drobną kostkę i zrumienić na przetartej olejem patelni. Podlać niewielką ilością wody i poddusić do miękkości.
Boczniaki pokroić w paski. Posypać solą, wyłożyć na blachę z papierem do pieczenia i krótko zapiec (do zrumienienia) w piekarniku nagrzanym do 220ºC. Można je także zgrillować na patelni grillowej. Wszystkie składniki połączyć i chwilę podsmażyć. Przyprawić do smaku solą i pieprzem i posypać natką pietruszki. Podawać na gorąco.
Smacznego!

Ratatouille

Oglądaliście kiedyś film animowany Ratatuj? Zawsze byłam ciekawa, jak taki "ratatuj" smakuje. Nadmiar zakupionych warzyw zmobilizował mnie do sprawdzenia smaku tej potrawy. Jest to danie warzywne, opiera się przede wszystkim na bakłażanach, cukiniach, pomidorach, paprykach i cebuli. To pachnąca, aromatyczna potrawa z lekko chrupkimi warzywami (absolutnie nie należy ich rozgotować!). Pyszna i kojarząca mi się z latem.
Ja skorzystałam z kilku przepisów i dostosowałam do zawartości swojej lodówki. Najbardziej zbliżony jest ten przepis. Polecam!


Ratatouille
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 bakłażan
  • 1 cukinia
  • 1 żółta lub czerwona papryka (ja nie dałam)
  • 0,5 kg pomidorów (u mnie koktajlowe)
  • 2 marchewki
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 200g drobnych pieczarek
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • świeże zioła: bazylia, oregano, tymianek

Bakłażana pokroić w plastry, posolić, odłożyć na pół godziny. Po tym czasie opłukać wodą i osuszyć a następnie pokroić w kostkę.
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek w plasterki. Na przetartej oliwą patelni delikatnie zrumienić. Marchewkę obrać, pokroić w plastry. Ugotować w osolonej wodzie do stanu półmiękkiego, a następnie odcedzić.
Cukinię, paprykę pokroić w kostkę. Pomidory (jeśli mamy duże) sparzyć, ściągnąć skórkę i pokroić w kostkę, najlepiej wykrawając gniazda nasienne. Jeśli mamy koktajlowe kroimy na połówki. Małych pieczarek używamy w całości, odcinając tylko nóżki.
Rozgrzewamy piekarnik  do 200ºC. Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Na to wykładamy cebulę z czosnkiem i pozostałe warzywa, na sam wierzch wykładając pomidory. Solimy i posypujemy zmielonym pieprzem oraz pokrojonymi świeżymi ziołami. Wkładamy całość do piekarnika i zapiekamy, aż warzywa lekko zmiękną.
Podajemy na ciepło, można posypać dodatkowo świeżymi ziołami. U mnie podane z grillowanym kurczakiem.
Można także jak autorka oryginalnego przepisu przesmażyć wszystkie warzywa osobno, a na koniec połączyć i podsmażyć krótką chwilę razem.
Smacznego!

sobota, 31 marca 2012

Sałatka "Bogactwo smaku"

Pisałam już wielokrotnie, że nie lubię marnować żywności. Normalnie planuję sobie menu na kilka dni (często i na tydzień) naprzód i wybierając się na zakupy wiem, czego będę potrzebować. Wczoraj jednak wyjątkowo pojechałam bez listy i bez planu... i skończyło się na tym, że kupiłam za dużo warzyw (tak ładnie uśmiechały się do mnie podczas zakupów). Efekt: pyszna sałatka, którą zrobiłam na dzisiejszą kolację. Zawiera dużo warzyw, jej smak podkreśla mocno ziołowy sos - jest idealna na lekką kolację lub śniadanie. Z powodu wielości smaków, ochrzczona przez mojego męża nazwą. Polecam gorąco!


Sałatka "Bogactwo smaku"
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 opakowanie mieszanki sałat 150g (lub dowolna sałata lub roszponka)
  • 1/2 korzenia długiej, białej rzodkwi
  • 1 niewielka cukinia (300-400g)
  • 500g pomidorów (u mnie koktajlowe)
  • 1 nieduży pęczek dymki
  • opcjonalnie: ok. 150-200g drobiowych kabanosów
  • 1/2 brokuła (ok. 250g)
  • vegeta, sól 
Sos ziołowy:
  • 1 gęsty serek homogenizowany 250g (u mnie Maćkowy 0%) lub ew. gęstego jogurtu
  • 2 łyżki świeżego tymianku posiekanego
  • 2 łyżki świeżego oregano posiekanego
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon (bez cukru)
  • 3 łyżki świeżej bazylii posiekanej
  • 2 płaskie łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól, świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 1/3 łyżeczki Sussiny Gold (lub inny słodzik do smaku)

Cukinię myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki (nie obieramy ze skórki), solimy lub posypujemy vegetą i grillujemy krótko na przetartej olejem patelni lub ewentualnie w piekarniku. Cukinia powinna być lekko chrupka i niezbyt długo grillowana (inaczej gorzknieje). Studzimy.
Brokuła dzielimy na mniejsze różyczki i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Studzimy.
Pomidory kroimy na kawałki - jeśli są to koktajlowe, wystarczy na połówki, normalne kroimy w ósemki lub w kostkę. Rzodkiew kroimy w talarki lub półtalarki, dymkę siekamy drobno. Wszystkie warzywa mieszamy razem. Jeśli chcemy, żeby sałatka była bardziej syta, dodajemy kabanosy - kroimy je na kawałki i wrzucamy do reszty składników. Delikatnie solimy do smaku.
Składniki sosu mieszamy i odstawiamy na chwilę. Sos proponuję podać osobno, aby każdy mógł sobie polać sałatkę na talerzu: raz, że sałatka lepiej wygląda podana w ten sposób, dwa, że dłużej się trzyma.
Smacznego!

czwartek, 29 marca 2012

Shalgam curry czyli curry z rzepy

Czujecie zapach Indii? Ja czuję... Shalgam curry to wegetariańskie curry z białej rzepy i (oryginalnie) - groszku. U mnie dziś w aromatycznej wersji dukanowej, pięknie pachnące przyprawami korzennymi. Polecam!


Shalgam curry
Dieta Dukana - Faza II

  • 3 białe rzepy
  • 1 i 1/2 szkl. zielonej fasolki szparagowej (może być mrożona)
  • 1/2 puszki pomidorów (ok. 200g) lub 2-3 świeże pomidory
  • 1 łyżeczka zmielonego kminu rzymskiego
  • 1 i 1/2 łyżeczki zmielonych ziaren kolendry
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • 1/2 łyżeczki garam masala
  • 3/4 łyżeczki soli
  • do posypania: posiekana zielona kolendra lub pietruszka

Rzepę obrać i pokroić w kostkę (1-1,5cm).
Patelnię teflonową przetrzeć olejem, rozgrzać i uprażyć chwilę (ok. 1 minuty) ziarna kolendry, kmin rzymski, chilli i kurkumę (ja użyłam kminu i kolendry w całości, niemielonych, bo lubię je bardzo w tej postaci). Kiedy kmin zacznie pachnieć, zalać pomidorami z puszki (lub pokrojonymi w kostkę świeżymi) i smażyć, aż pomidory się rozpadną a całość nieco zgęstnieje. Dodać pokrojoną rzepę i fasolkę szparagową, zalać szklanką wody i dodać sól. Gotować, aż rzepa zmięknie, po czym wyłączyć, dodać garam masala, wymieszać i posypać kolendrą lub pietruszką. Podawać na ciepło.
Smacznego!

wtorek, 27 marca 2012

Zupa krem z białych warzyw

Kocham zupy kremy. Lubię ich konsystencję, smak i to, że mogę je zjeść z kubeczka. Dzisiejsza zupa właśnie taka jest. Nazywana jest także "zupą zimową", nie tylko ze względu na kolor, ale i dostępność warzyw do niej użytych. U mnie bardziej wiosennego charakteru nadaje kalarepka i rzeżucha, użyta do posypania. Oraz to, że zjadłam zupę na zewnątrz, wystawiając twarz do wiosennego słoneczka.
Nie przepadam natomiast za selerem i pietruszką. Dlatego do tej zupy podeszłam bardzo ostrożnie i w zasadzie przez przypadek - szukałam sposobu na wykorzystanie białej rzepy, którą ostatnio uwielbiam i której sporo zakupiłam. Moje obawy były nieuzasadnione: zupa jest gęsta, aromatyczna, lekko słodkawa. Za pomocą przypraw możecie nadać jej łagodny lub pikantny charakter. Jest rewelacyjna!
Zupa jest z dedykacją dla Akiry - dukającego wegetarianina. Smacznego!



Zupa krem z białych warzyw
Dieta Dukana - Faza II

  • 2 szkl.bulionu warzywnego (lub ewentualnie wody)
  • 1 szkl. chudego mleka (u mnie 0,5%)
  • 1 malutki młody seler lub kawałek większego
  • 2 pietruszki
  • 1/2 małego kalafiora (lub 1/3 większego)
  • 1 por (tylko biała część)
  • 1 większa kalarepka
  • 2 białe rzepy
  • 4 szalotki (lub 1 duża biała cebula)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i biały pieprz do smaku
  • gałka muszkatołowa LUB imbir LUB świeże zioła (pietruszka, bazylia, oregano)

Szalotki kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy w kosteczkę a pora w talarki. Kalafior dzielimy na niewielkie różyczki, a pozostałe warzywa obieramy i kroimy w kostkę.
Na przetartej olejem patelni rumienimy cebulę, czosnek i pora. W garnku mieszamy bulion warzywny z mlekiem i podgrzewamy. Kiedy zrumienią się cebula z czosnkiem i porem, dodajemy do bulionu, dorzucając pozostałe warzywa. Gotujemy pod przykryciem do miękkości warzyw i blendujemy na gładką zupę krem.
Przyprawiamy:
- jeśli chcemy uzyskać łagodny, lekko śródziemnomorski smak dodajemy sól, biały pieprz i posiekane drobno świeże zioła (pietruszka, bazylia oregano)
- jeśli chcemy uzyskać rozgrzewającą, pikantną zupę, dodajemy sól, sporo pieprzu białego i imbir
- za pomocą gałki muszkatołowej nadamy jej lekko korzenny, przyjemny aromat. Możemy zrobić zupę łagodną (sól, niewielka ilość pieprzu i gałki) lub intensywną i pikantną (sól, sporo pieprzu i gałki).
Zrobiłam wszystkie 3 postacie zupy i moim faworytem jest chyba ta z gałką na pikantnie.
Podajemy samą, lub z grzankami z pieczywa dukanowego, lub z podprażoną na patelni na chrupko, pokrojoną w kostkę chudą wędliną lub posypaną pietruszką lub rzeżuchą.
Smacznego!

piątek, 23 marca 2012

Wiosenne rolki warzywne w stylu sushi

Wiecie już na pewno, że uwielbiam sushi, wiecie też, że lubię eksperymenty kuchenne. Dzisiejsze danie jest takim właśnie eksperymentem. Dodam, że bardzo udanym. I zdrowym. Dużo warzyw, grillowany kurczak, owoce morza... a do całości 3 pyszne sosy. Polecam gorąco!


Wiosenne rolki warzywne w stylu sushi
Dieta Dukana - Faza II

  •  kilka listków wodorostów nori
  • 1 nieduży kalafior
  • 1 marchewka
  • 1/2 białej rzodkiewki (długiej)
  • 200g pieczarek
  • 1 ogórek wężowy
  • 1/2 papryki czerwonej
  • pęczek dymki
  • dowolna sałata (lub mieszanka sałat)
  • 250g paluszków krabowych
  • 300g owoców morza lub krewetek (mogą być mrożone)
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • kiełki brokuła bądź lucerny
  • 1 opakowanie serka białego mielonego (u mnie President delikatny śmietankowy 250g)
  • sól, pieprz
  •  mata bambusowa do rolowania "sushi"
Sos wietnamski:
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 5 łyżek wody
  • 2 łyżki soku z limonki (lub cytryny)
  • szczypta mielonego chilli
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 1/2 łyżeczki słodzika Sussina Gold lub innego do smaku
Sos czosnkowy jogurtowy:
  • 1 mały jogurt grecki light (180g) lub 1/2 dużego
  • 2 ząbki czosnku (jeśli nie chcecie bardzo czosnkowego, użyjcie granulowanego)
  • sól, pieprz do smaku
  • posiekana łyżka koperku
Sos curry jogurtowy:
  • 1 mały jogurt grecki light (180g) lub 1/2 dużego
  • 1 kopiasta łyżeczka pasty curry (u mnie zielonej) - możecie zamiennie dodać curry w proszku
  • 1/2 łyżeczki curry w proszku (dla koloru)
  • sól
  • 2 łyżki soku z cytryny

Składniki sosów wymieszać i odstawić do przegryzienia.
Kalafior ugotować w osolonej wodzie wymieszanej pół na pół z mlekiem do miękkości. Dokładnie osączyć i rozgnieść na papkę.
Kurczaka pokroić w paski, posolić, posypać świeżo zmielonym pieprzem i zgrillować na patelni grillowej.
Owoce morza posolić, skropić sokiem z cytryny i poddusić do miękkości.
Marchewkę obrać i pociąć w cienkie paseczki. Zalać wodą, posolić, dodać odrobinę słodzika i ugotować do miękkości, osączyć.
Pieczarki pokroić w plasterki, usmażyć z solą na patelni przetartej olejem.
Rzodkiew obrać i pokroić w cieniutkie paski, paprykę pokroić w cienkie paski. Ogórka obrać ze skórki, rozkroić wzdłuż na 4 części, wyciąć ze środka pestki (nie będziemy ich używać), a resztę pokroić w cienkie paski.
Przygotować sobie wszystkie składniki do robienia "sushi".


Matę bambusową najlepiej owinąć szczelnie folią do żywności (ja dziś niestety nie miałam), na macie położyć nori, błyszczącą stroną do spodu i albo posmarować puree kalafiorowym, zostawiając końcówkę wodorostów nieposmarowaną i wyłożyć wybrane składniki z jednej strony wodorostów, lub zwilżamy wodorosty delikatnie wodą i wykładamy mniej-więcej w 3/4 liście sałaty, a na to wybrane składniki:


W przypadku jeśli nie używamy puree z kalafiora, a tylko sałaty, koniecznie kładziemy pasek z białego serka.
Przykładowe kombinacje składników:
- puree z kalafiora, kurczak, owoce morza, marchewka, dymka, kiełki, pieczarki
- puree z kalafiora, kurczak, papryka, ogórek, rzodkiew, kiełki
- puree z kalafiora, kurczak, owoce morza, sałata, zielony ogórek, papryka, pieczarki
- sałata, biały ser, paluszki krabowe, owoce morza, ogórek, rzodkiew, kiełki
- sałata, biały ser, kurczak, paluszki krabowe, rzodkiew, ogórek, pieczarki, dymka
lub inne, dowolnie wybrane kombinacje. Nam bardziej smakował te z sałatą :)
Następnie rolujemy wodorosty za pomocą maty bambusowej (odsyłam tutaj po techniki rolowania sushi) w ścisłą rolkę. Kroimy rolkę na 3 równe kawałki (mniejsze mogą się rozpaść).
"Sushi" serwujemy z sosami i jemy palcami.
Smacznego!

poniedziałek, 19 marca 2012

Sałatka "wieczorna finezja"

Sałatka ta powstała kiedyś przez przypadek - z resztek tego, co zostało w lodówce. Jest jednak tak pyszna, że na stałe weszła do naszego menu... Świetna na mały i większy głód dzięki jajkom i kurczakowi, a równocześnie dość lekka. Nazwę zawdzięcza Nemesei, która ją zaproponowała (Neme- dziękuję). Polecam bardzo!


Sałatka "wieczorna finezja"
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 podwójna ugotowana pierś z kurczaka
  • 18 ugotowanych jajek przepiórczych (ewentualnie 3-4 kurze)
  • pęczek dymki
  • 1 opakowanie mieszanki sałat lub roszponki lub sałata dowolnego typu
  • kilka kawałków kiszonej cukinii (lub 4-5 średniej wielkości ogórki kiszone małosolne)
  • 2-3 łodygi selera naciowego + trochę liści selera naciowego
  • 1 czerwona papryka
  • ok. 8 świeżych niedużych pieczarek
  • 1 serek homogenizowany gęsty (u mnie Maćkowy) - 250g
  • 1/2 ogórka szklarniowego
  • 3 łyżeczki z górką przyprawy Tzatziki

Jeśli używamy mieszanki sałat lub roszponki (roszponkę można także wymieszać pół na pół z baby szpinakiem) płukamy, osuszamy i wrzucamy do sporej miski, jeśli całej sałaty także płukamy, osuszamy i dzielimy na mniejsze części (jeśli sałata jest duża- używamy połowy główki).
Jajka przepiórcze turlamy, aż popękają skorupki, obieramy i przekrawamy na połówki - dodajemy do sałaty. Jeśli używamy kurzych jaj: obieramy i dzielimy na ćwiartki.
Paprykę kroimy w kostkę. Pieczarki muszą być bardzo świeże (czyli białe), bo używamy ich surowych: odkrawamy nóżki, kroimy w kostkę. Seler naciowy kroimy w plasterki, liście siekamy, dodajemy do sałaty.
Dymkę siekamy, kurczaka kroimy w kostkę. Cukinię dzielimy na mniejsze części (polecam zwłaszcza do sałatki cukinię kiszoną, bo świetnie pasuje. Jeśli nie macie cukinii - mogą być ogórki, tylko nie mocno  ukiszone, aby nie zdominowały smaku sałatki, także należy je podzielić na mniejsze części). Wszystkie wymienione składniki mieszamy ze sobą.
Robimy sos: przyprawę tzatziki dodajemy do serka homo. Ogórka obieramy ze skórki i ścieramy na tarce, dodajemy do serka. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut do przegryzienia. Sałatkę polewamy sosem przed samym podaniem i delikatnie mieszamy.
Smacznego!

Pasta a'la hummus

Przy okazji przygotowywania muffinek limonkowych, zrobiłam dużo więcej pasty z soi... no i doznałam olśnienia, że przecież można z niej zrobić pastę do kanapek, wędliny czy warzyw... Przygotowałam ją podobnie, jak robi się hummus - jest pyszna!

Pasta a'la hummus
Dieta Dukana - Faza II

  • 3/4 szkl. pasty z soi*
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 1 łyżeczka zmielonego kminu rzymskiego (kuminu)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryczki w proszku
  • sól, pieprz do smaku
  • opcjonalnie: 2 łyżki posiekanej natki kolendry

Czosnek przecisnąć przez praskę i zmiksować z pastą sojową i sokiem z limonki. Dodać przyprawy i natkę kolendry (ja pominęłam kolendrę) i miksować na gładką pastę. Przełożyć do miseczki i odstawić do lodówki do przegryzienia, najlepiej na noc. Pasta świetnie sprawdzi się jako dip do warzyw czy mięsa, czy zamiast masła do smarowania pieczywa.
Smacznego!


*soję namaczamy ok. 12 godzin, a następnie gotujemy do miękkości i miksujemy dokładnie na gładką pastę. Ja robię to z ok. 500g soi, dzielę na porcje po niepełnej szklance i zamrażam. Wychodzi ok. 5 porcji z tej ilości.

wtorek, 13 marca 2012

Cielęcina z warzywami

Cielęcina jest chudym i bardzo smacznym mięsem. Dziś prosty i pyszny przepis z udziałem cielęciny. Polecam!


Cielęcina z warzywami
Dieta Dukana - Faza II

  • 0,5 kg cielęciny
  • 2 czerwone papryki
  • 2 zielone papryki
  • 3-4 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek świeżego szpinaku (lub 2 opakowania baby szpinaku po 150g)
  • sól, pieprz
  • 5 lekko roztłuczonych ziaren jałowca
  • 1 liść laurowy
  • 1 kopiasta łyżka czosnku niedźwiedziego

Cielęcinę kroimy na cienkie plastry. 2 cebule kroimy w ćwiartki lub ósemki (w zależności od wielkości). Czosnek kroimy w plasterki. Dużą patelnię teflonową przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i na mocnym ogniu obsmażamy cielęcinę. Dodajemy 2 cebule i czosnek i smażymy jeszcze chwilkę. Dolewamy niewielką ilość wody (tak, aby przykryła dno na ok. 1 cm). dodajemy jałowiec oraz liść laurowy i dusimy pod przykryciem do miękkości mięsa (u mnie zajęło to ok. 30-40 min.), w razie potrzeby dolewamy jeszcze trochę wody. W tym czasie kroimy papryki na grube paski, a szpinak myjemy i dokładnie osączamy.
Kiedy cielęcina zmięknie dodajemy pokrojoną paprykę oraz pozostałe cebule pokrojone w ćwiartki i dusimy, aż warzywa będą prawie miękkie. Wtedy dodajemy szpinak (możemy odłożyć kilka listków do dekoracji) i dusimy jeszcze 2-3 minuty. Przyprawiamy solą, pieprzem oraz czosnkiem niedźwiedzim i podajemy, dekorując pozostawionymi listkami szpinaku.
Smacznego!


Przepis zaczerpnięty został z tej strony.

Zupa krem z pora

Uwielbiam zupy kremy. Są pożywne i sycące. Dziś jako propozycja zupa krem z pora. Normalnie pora traktujemy troszkę po "macoszemu" - niby warzywo, ale raczej używamy go jako dodatku. Przy tej zupie zobaczycie zupełnie w innym świetle pora - zupa jest delikatna, aksamitna i pyszna. Polecam!


Zupa krem z pora
Dieta Dukana - Faza II

  • 2 duże pory (białe części)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duża kalarepka
  • 3 szklanki bulionu drobiowego
  • opcjonalnie: 1 łodyga selera naciowego
  • 3-4 kopiaste łyżki gęstego jogurtu naturalnego (u mnie bałkański light)
  • 1 łyżka suszonej włoszczyzny
  • sól, pieprz, tymianek

Cebulę pokroić w kostkę, czosnek, seler naciowy (jeśli macie) i pora w plasterki, kalarepkę w drobną kostkę.  Bulion zagrzać, dodać do niego łyżkę suszonej włoszczyzny i pokrojoną kalarepkę.  Pora, cebulę i czosnek można chwilkę przesmażyć na przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym olejem patelni, jednak nie jest to konieczne (ja pominęłam ten krok). Po kilku minutach gotowania kalarepki, dodajemy pozostałe warzywa oraz tymianek i sól. Gotujemy do miękkości, a następnie blendujemy na gładki krem. Dodajemy jogurt naturalny i pieprz (dosalamy jeśli to konieczne) i blendujemy jeszcze chwilę.
Podajemy na gorąco, można dodać grzanki zrobione z chleba dukanowego. U mnie posypałam pietruszką i płatkami suszonej cebuli. Smacznego!

Leczo

Lubię różnorodność w kuchni. Czasami mam ochotę na coś egzotycznego, a czasami prostego i swojskiego. Ostatnio mam ochotę na bardziej tradycyjne potrawy, stąd dzisiejsze leczo. Nie wymaga dużo pracy, jest łatwe do zrobienia i naje się nim cała (nawet niedukająca) rodzina. Możecie jeść je o dowolnej części dnia, pasuje zarówno na śniadanie, jak i na obiad czy kolację. Polecam!


Leczo
Dieta Dukana - Faza II

  • 3 nieduże cukinie (po ok. 300-400g)
  • 2 duże papryki
  • 3 cebule
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 2-3 wędzone nogi (lub piersi) z kurczaka bez skóry (w sumie ok. 800g)
  • opcjonalnie: 300-400g chudej cienkiej kiełbasy (drobiowej lub wołowej)
  • 2 puszki pomidorów (w sezonie można użyć ok. 1 kg świeżych)
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, vegeta, słodka i ostra papryka w proszku

Cebulę posiekać w piórka, czosnek pokroić w plasterki, cukinię umyć i pokroić w kostkę (ze skórką), papryki pokroić w paski. Nóżki z kurczaka obrać z kości i podzielić na niewielkie części, kiełbasę pokroić w półplasterki.
Dużą patelnię teflonową/rondel przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym olejem i przesmażyć chwilę cebulę z czosnkiem. Dodać kiełbasę i kurczaka wędzonego i smażyć jeszcze chwilę, w razie potrzeby podlewając odrobiną wody. Dodać cukinię, paprykę i smażyć jeszcze chwilę, po czym zalać 2 puszkami pomidorów i dodać koncentrat pomidorowy. Wymieszać i dusić pod przykryciem do miękkości warzyw, a na koniec przyprawić solą, pieprzem, vegetą i papryką w proszku. Podawać na gorąco.
Smacznego!

piątek, 9 marca 2012

Gołąbki

Dziś obiecany przepis na gołąbki. Przepis jest na dużą porcję gołąbków - jeśli wolicie, zmniejszcie go. Ja wychodzę z założenia, że jak już robić gołąbki - to dużo. Raz, że jest z nimi troszkę pracy, dwa, że u mnie wszyscy je uwielbiają, w końcu trzy, że świetnie się mrożą, więc jeśli zrobicie za dużo (u mnie pojęcie takie jak "za dużo gołąbków" nie ma racji bytu...), możecie je spokojnie zamrozić na później.
Polecam!


Gołąbki
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 niezbyt duża i dość luźna główka białej kapusty
  • 1 kg mięsa wołowego
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 3 cebule
  • 300g pieczarek
  • 2 jajka
  • opcjonalnie: 2-3 pomidory
  • 2 szklanki rosołu (lub ewentualnie wody)
  • sól, pieprz, vegeta
  • przyprawy: słodka papryka, majeranek, tymianek, szałwia, kolendra, rozmaryn, czosnek granulowany, ziele angielskie (można także użyć gotowej mieszanki do gołąbków lub do mięsa mielonego)
  • do podania: sos pomidorowy lub grzybowy

Z kapusty należy usunąć zewnętrzne, uszkodzone liście, a ostrym nożem wycinamy głąb z kapusty. Postawić na gazie garnek w wodą (w takiej ilości, aby weszła do niego kapusta) i posolić.
Kapustę wkładamy do gorącej wody, przykrywamy i gotujemy kilka minut. Następnie wyławiamy kapustę i usuwamy delikatnie zewnętrzne, ugotowane liście, tak, aby ich nie porozrywać. Wkładamy kapustę do wrzątku i ponownie powtarzamy czynność, aż do uzyskania wystarczającej ilości liści z kapusty - liście z samego środka kapusty nie nadają się na gołąbki.
Jeśli masz pierwszy raz do czynienia z robieniem gołąbków, samą procedurę przygotowania kapusty i jej gotowania polecam obejrzeć tutaj.
Przy nasadzie liście są dość twarde i zgrubiałe - biegnie przez nie gruby nerw, należy ostrym nożem go ściąć, aby liście łatwo dało się zwijać.
W międzyczasie przygotowujemy farsz: mięso dzielimy na kawałki i mielimy (kupowane mięso mielone nie jest najlepsze do gołąbków, polecam je zmienić samemu).
Cebulę kroimy w kostkę i na patelni przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym olejem podsmażamy a następnie dodajemy do mięsa.
Marchewkę i pietruszkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Chwilę smażymy na patelni teflonowej przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym olejem, po czym dolewamy niewielką ilość wody i dusimy do miękkości i dodajemy do mięsa.
Pieczarki kroimy w kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach i dodajemy do mięsa. Następnie wbijamy jajka i przyprawiamy. Każda gospodyni ma swój sposób przyprawiania gołąbków, moja mama na przykład, używa tylko soli, pieprzu i vegety. Ja z kolei niewielkie ilości wymienionych przypraw rozcieram w moździerzu na proszek i dodaję do mięsa. Możecie użyć gotowych mieszanek, jakie lubicie, pamiętajcie tylko, aby wybierać takie, w których nie ma niedozwolonych składników (takich jak cukier czy bułka tarta).
Masę mięsną mieszamy dokładnie i nakładamy farsz do gołąbków: pojedynczy liść rozkładamy na płaskiej powierzchni, bliżej nasady układamy trochę farszu, nasadą liścia przykrywamy farsz a brzegi liścia podwijamy do środka i całość ściśle rolujemy.
Garnek do gołąbków przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem lub układamy na spodzie niewielkie lub porwane liście kapusty, których nie zużyliśmy do rolowania. Na to bardzo ściśle układamy gołąbki, dociskając jeden do drugiego. Ja gołąbki układam w płaskim, szerokim garnku z pokrywą:
Na wierzch gołąbków układam plasterki pomidorów (jednak nie jest to konieczne) - moim zdaniem gołąbki nabierają wtedy lepszego aromatu. Można również ułożyć kilka plasterków grzybów.
Gołąbki zalewam rosołem i gotuję 45min.-1godz. (w zależności od wielkości zrobionych gołąbków).
Gołąbki podajemy na ciepło, najlepiej z sosem pomidorowym lub grzybowym.
Smacznego!


poniedziałek, 5 marca 2012

Gulasz arabski

Przepis ten jest w moim posiadaniu od dawna. Jest to jedna z moich ulubionych potraw, dlatego zmodyfikowałam nieco przepis et voila!
Najlepszy jest z dobrej gatunkowo wołowiny i kiełbasy wołowej, ponieważ jednak zarówno jedno jak i drugie nie jest łatwe do dostania (ani tanie), możecie także przygotować go z mięsa z udek kurczaka lub indyka z cienką, chudą kiełbasą drobiową. Ta druga opcja jest także lepsza dla osób zapracowanych, które chcą obiad "na szybko".
Gulasz jest pikantny, ma lekko "dymny" aromat, orientalnego charakteru nadają mu harissa i kmin rzymski... Polecam bardzo!


Gulasz arabski
Dieta Dukana - Faza II

  • ok. 750g wołowiny (lub opcjonalnie: mięsa z udek kurczaka lub indyka)
  • 300-400g cienkiej kiełbasy wołowej (lub drobiowej)
  • 1/2 kg pieczarek
  • 2 czerwone papryki
  • 1/2 kg fasolki szparagowej zielonej (może być mrożona)
  • 3 duże cebule
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1-2 łyżeczek harissy (jeśli jej nie mamy, możemy wymieszać ostrą paprykę chilli, mielony kmin rzymski, rozgniecione nasiona kolendry i czosnek granulowany)
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka lekko rozgniecionych nasion kolendry
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, świeżo zmielony pieprz

Mięso pokroić na niewielkie kawałki (paseczki, kostkę, co wolicie). Cebulę posiekać w piórka. Dużą patelnię teflonową (ja mam taką głęboką, o średnicy 32cm), przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą i obsmażyć mięso z każdej strony. Dodać pokrojoną cebulę i smażyć jeszcze chwilę, aż cebula zmięknie. Jeśli używamy wołowiny, dolewamy szklankę wody i przykrywamy: dusimy do miękkości w razie potrzeby podlewając wodą. Jeśli używamy mięsa drobiowego, obsmażamy jeszcze chwilę, aż cebula całkowicie zmięknie.
Kroimy kiełbasę w półplasterki i dodajemy do mięsa. Następnie kroimy paprykę w paseczki, pieczarki w plasterki. Dodajemy do mięsa i smażymy (mięso powinno puścić trochę soku, na dnie powinna być woda, jeśli nie, nieco podlewamy wodą). Jeśli używamy świeżej fasoli, dodajemy ją razem z pieczarkami i papryką.
Jeśli używamy fasolki mrożonej - czekamy aż warzywa będą prawie miękkie i dodajemy fasolkę. Mieszamy całość, przykrywamy i dusimy do miękkości warzyw. Na sam koniec dodajemy przecier pomidorowy i przyprawiamy do smaku.
Smacznego!

czwartek, 1 marca 2012

Zupa krem z cukinii

Ten pomysł dedykuję mojemu znajomemu wegetarianinowi, który także jest na diecie Dukana (Akira - smacznego!).
Rewelacyjna, gęsta zupa o bardzo aksamitnej konsystencji. Po prostu pyszna! Polecam bardzo!


Zupa krem z cukinii
Dieta Dukana - Faza II

  • 2 średnie cukinie (w sumie ok. 800-900g)
  • 750 ml. bulionu warzywnego
  • 1 szalotka lub 1 nieduża cebulka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka posiekanej mięty + ew. listki do dekoracji
  • 1 małe opakowanie jogurtu greckiego light (180g)
  • opcjonalnie: 2 kromki dukanowego chleba
  •  sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Cukinię pokroić w drobną kostkę (razem ze skórką). Szalotkę i czosnek posiekać w drobną kostkę.
Garnek przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą i podsmażyć chwilę czosnek z cebulą. Następnie dodać pokrojoną cukinię i - mieszając - smażyć ok. 4 minut. Dolać szklankę bulionu i dusić pod przykryciem kolejne 4 minuty. Następnie wlać resztę bulionu i gotować ok. 10-15 minut, aż cukinia będzie zupełnie miękka. Wyłączyć zupę.
Zahartować jogurt: do jogurtu wlać 2 łyżki gorącej zupy i wymieszać. Wlać kolejne 2 łyżki i ponownie wymieszać. Powtórzyć czynność po raz trzeci i dopiero dodać do zupy. Zupę zmiksować na papkę blenderem. Na sam koniec blendowania dodać posiekaną miętę. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Kromki chleba dukanowego opiekamy w tosterze lub w piekarniku na papierze do pieczenia (można to także zrobić na przetartej olejem patelni), po czym kroimy w kosteczkę.
Gorącą zupę posypujemy listkami mięty i chrupkami z chleba. - jednak sama także jest pyszna.
Smacznego!


Przepis zaczerpnięty został z tej strony i zmodyfikowany na potrzeby diety.

czwartek, 23 lutego 2012

Tortille po meksykańsku

Świetny sposób na wykorzystanie dziennej dawki otrębów. Pyszne, sycące i ostreeee. Polecam!


Tortille po meksykańsku
Dieta Dukana - Faza II

Tortille:
  • 6 kopiastych łyżek otrębów (4o+2p), najlepiej drobnych
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 3/4 szkl. mleka chudego
Nadzienie:
  • 0,5kg mięsa z kurczaka (piersi, udka, co wolicie)
  • po 1/2 papryk: czerwonej, zielonej, żółtej
  • 1/2 szkl. ugotowanej soi
  • 2 cebule
  • opcjonalnie: sałata lodowa, pomidor
  • sól, czosnek granulowany, słodka i ostra papryka w proszku
 Sos:
  • 6 łyżek keczupu light (można zastąpić przecierem pomidorowym z kartonika)
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego z kartonika
  • sól, słodka i ostra papryka w proszku
  • opcjonalnie: tabasco

Mięso z kurczaka pokroić w drobną kostkę, przyprawić solą, czosnkiem granulowanym i paprykami w proszku (nie żałujcie ostrej papryki). Usmażyć bez tłuszczu do zrumienienia, najlepiej na patelni grillowej.
Cebulę pokroić w grubą kostkę i na patelni przetartej ręcznikiem papierowym podsmażyć do lekkiego zrumienienia.
Paprykę pokroić w kostkę. Jeśli chcemy dołożyć sałatkę lodową, kroimy lub rozdzieramy palcami na niewielkie kawałki. Pomidora kroimy w plasterki.
Kurczaka, cebulkę, paprykę, soję i sałatę mieszamy w misce. Solimy do smaku.
Wszystkie składniki sosu mieszamy razem - próbujemy, sos powinien być dość ostry.
Składniki na tortille miksujemy krótko, tylko do połączenia składników, po czym smażymy na przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą patelni. Przed każdym wylaniem porcji na patelnię, mieszamy masę (inaczej wszystkie otręby opadają na dno), po czym wylewamy na patelnię i delikatnie rozkładamy równo otręby na patelni (w przeciwnym wypadku tortille będą nierównej grubości). Smażymy na średnim ogniu po kilka minut z każdej strony. Przed przewróceniem tortilli sprawdzamy wierzch naleśnika - musi być dobrze ścięty. Potrząsamy kilka razy patelnią, aby naleśnik "obluzować", jeśli to konieczne podważamy z każdej strony łopatką i dopiero obracamy. Z podanej porcji na patelni 24cm wychodzi ok. 3-4 tortilli. Pamiętajcie, że jest to porcja na 2 dni (lub 2 osoby). Jeśli pod koniec smażenia zostanie nam bardzo gęsta masa w naczyniu - dolejcie jeszcze trochę mleka.
Tortille smarujemy sosem, wkładamy kilka plasterków pomidorów (ok 3), nakładamy farsz i zwijamy. Możemy owinąć w folię aluminiową, tak jak na zdjęciu, aby tortilla lepiej się trzymała.
Smacznego!

poniedziałek, 20 lutego 2012

Zapiekany w warzywach miszmasz

Już kiedyś wspominałam, że jestem zwolenniczką niemarnowania żywności. Obiady planuję najczęściej kilka dni naprzód i rzadko kiedy coś wyrzucam. Dziś także zaplanowałam obiad: cukinie faszerowany mielonym mięsem z marchewką. Jednak patrząc na mój koszyk ze smętnie więdnącymi resztkami warzyw, szybciutko zmieniłam plan i powstał zapiekany miszmasz. I wejdzie on na stałe do mojego menu, bo jest pyszny! Polecam bardzo!


Zapiekany w warzywach miszmasz
Dieta Dukana - Faza II

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1 serek wiejski light
  • 3 nieduże cukinie
  • 4 pomidory
  • 4 cebule (u mnie 2 czerwone, 2 białe)
  • 1 czerwona papryka
  • 2 łodygi z selera naciowego
  • 2-3 łyżki posiekanej zielonej pietruszki
  • garść suszonych grzybów lub 100-200g pieczarek
  • 4 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, vegeta (najlepiej domowa)
  • 1 łyżeczka kolendry (ziarenek), 1 łyżeczka kminu rzymskiego, 1 łyżka słodkiej papryki w proszku

Jeśli używamy suszonych grzybów- zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy na minimum 15-20 min, jeśli pieczarek, kroimy je w plasterki.
Piekarnik nagrzewamy do 175ºC.
Pierś z kurczaka kroimy w drobną kostkę (można też zmielić), paprykę kroimy w kosteczkę - wkładamy do jednego naczynia. Selera naciowego kroimy w plasterki i dodajemy do kurczaka. Cukinie myjemy i wydrążamy w środku, wydrążony farsz siekamy w kostkę i dokładamy do kurczaka i papryki. Wydrążamy pomidory, wydrążony środek dokładamy do pozostałych warzyw. Cebule obieramy z łupinki, odcinamy trochę górnej części (dolną zostawiamy) i wydrążamy w środku. Wydrążone środki z cebuli siekamy w kostkę i odkładamy osobno. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki, dokładamy do cebuli. Odsączone suszone grzyby lub posiekane pieczarki oraz posiekaną natkę pietruszki dokładamy do naczynia z kurczakiem i warzywami. Kurczaka z warzywami solimy, pieprzymy i przyprawiamy do smaku, a następnie dokładnie całość mieszamy.
Rozgrzewamy patelnię teflonową natartą ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą. Podsmażamy posiekaną cebulę z czosnkiem, potem dokładamy warzywa z kurczakiem i smażymy całość, aż kurczak zmieni kolor i warzywa lekko zmiękną. Zestawiamy z ognia, serek wiejski odsączamy i grudki dodajemy do kurczaka i mieszamy.
Wydrążone warzywa układamy na papierze do pieczenia. Solimy i pieprzymy a następnie napełniamy farszem mięsno-warzywnym. Mnie zostało nieco farszu, którym wypełniłam niewielkie żaroodporne naczynie. Zapiekamy całość do czas zmięknięcia warzyw (ok. 30 min.).
W podobny sposób można nadziać także papryki lub kalarepki.
Smacznego!


sobota, 18 lutego 2012

Fasolka po bretońsku

Miałam na nią ochotę od dawna. Fasolkę postanowiłam zastąpić soją. Smak: bardzo podobny, soja ma lekko "dymny" posmak dzięki obecności wędzonego kurczaka. Możecie zjeść to danie zarówno na śniadanie, obiad lub kolację.
U mnie w wersji "podstawowej" - możecie do fasolki dodać marchewkę czy czerwoną paprykę. Ja lubię właśnie taką. Polecam!


"Fasolka" po bretońsku
Dieta Dukana - Faza II

  • 200g soi
  • 2 wędzone nóżki z kurczaka obrane ze skóry (ok. 500g)
  • opcjonalnie: 2-3 chude cienkie kiełbaski drobiowe lub wołowe
  • 2 duże cebule
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 4-5 pomidorów lub 1 puszka pomidorów
  • 500g przecieru pomidorowego (z kartonika)
  • sól, pieprz, majeranek, liść laurowy, słodka papryka w proszku
  • opcjonalnie: tabasco lub ostra papryka w proszku

Soję namaczamy przez noc w zimnej wodzie (ok. 12h lub nieco więcej). Następnego dnia zlewamy wodę, płuczemy soję i gotujemy do miękkości (ok. 3 godzin) w osolonej wodzie. Przecedzamy.
Dużą patelnię przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem.
Cebulę kroimy w dużą kostkę, czosnek w grubsze plasterki. Pomidory kroimy w kostkę. Na rozgrzanej patelni podsmażamy cebulę z czosnkiem. Dodajemy pokrojone pomidory lub pomidorowy z puszki i przecier pomidorowy i dusimy chwilę. W tym czasie obieramy mięso z kurczaka wędzonego z kości i dzielimy na mniejsze części. Jeśli mamy kiełbaskę, kroimy ją w półplasterki. Dodajemy kurczaka i kiełbaskę do reszty warzyw, dorzucamy soję i dusimy jeszcze chwilę. Przyprawiamy do smaku. Ja dodatkowo użyłam odrobiny tabasco, aby potrawa była bardziej pikantna. Smacznego!

wtorek, 31 stycznia 2012

Zielono-czerwona sałatka z brzuszkami łososia

Z chęci urozmaicenia diety złamałam się i kupiłam dziś olej parafinowy. Na pierwszą próbę zrobiłam sałatkę z jego dodatkiem. W smaku jest kompletnie niewyczuwalny, nadał natomiast sałatce "gładkości", której mi do tej pory brakowało w sałatkach beztłuszczowych. Jeśli nie macie ochoty go stosować - pomińcie go.
Sałatka z mnóstwa zielonych warzyw (więc tych najbardziej zalecanych) i czerwonych pomidorów. Dodatek łososiowych brzuszków jest zdecydowanie kropką nad "i". Polecam!


Zielono-czerwona sałatka z brzuszkami łososia
Dieta Dukana - Faza II

  • 6-8 szt. łososiowych brzuszków (lub kawałek łososia wędzonego na ciepło)
  • 2-3 jajka ugotowane na twardo
  • 200g zielonej fasolki szparagowej (może być mrożona)
  • 15-20 szt. pomidorków koktajlowych lub 3-4 normalne pomidory
  • 1 nieduża zielona papryka
  • 2 niewielkie cebulki
  • 1 ogórek sałatkowy
  • 1-2 ogórki korniszony
  • garść świeżej bazylii
Sos:
  • 2 łyżki octu z czerwonego wina (może być także balsamiczny)
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • opcjonalnie: 1 łyżka oleju parafinowego
  • odrobina słodzika (dowolnego)

Fasolkę szparagową ugotować do miękkości i odstawić do ostygnięcia. Cebulę pokroić w piórka, wyłożyć na sitko i przelać wrzątkiem. Odstawić do przestygnięcia. Składniki sosu wymieszać i odstawić do "przegryzienia".
Paprykę pokroić na cieniutkie paseczki,  pomidorki koktajlowe pokroić w połówki i lekko posolić (jeśli używamy normalnych pomidorów, pokroić w szesnastki), ogórka obrać i pokroić w plasterki. Korniszony pokroić w plasterki. Brzuszki łososia obrać: oddzielić mięso od ości i skóry i podzielić na niewielkie kawałki.
Wszystkie warzywa i łososia połączyć w misce. Zalać sosem i wymieszać. Na wierzch położyć listki bazylii i pokrojone w ćwiartki jajka.
W mojej sałatce znalazła się jeszcze garść kiełków rzodkiewki dla dekoracji.
Smacznego!